Spotkanie DKK w Tyczynie o książce „Potosí. Góra, która zjada ludzi” Andrea Izagirrea
Podczas listopadowego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki rozmawiałyśmy o poruszającej, reportażowej książce „Potosí. Góra, która zjada ludzi”. Lektura wywołała wśród klubowiczek wiele emocji oraz skłoniła nas do refleksji nad tym, jak wygląda życie współczesnych górników w Boliwii.
W dyskusji najwięcej miejsca poświęciłyśmy problemowi wyzysku pracowników kopalń, gdzie nadal panują niezwykle trudne i niebezpieczne warunki. Zwróciłyśmy uwagę na ogromny kontrast między bogactwem właścicieli kopalń a skrajną biedą robotników, którzy każdego dnia ryzykują życiem, by utrzymać swoje rodziny.
Szczególnie poruszył nas wątek kobiet – wdów po górnikach, którzy zginęli w wypadkach lub zmarli na krzemicę. Ich sytuacja, pełna bezradności, ciężkiej pracy i nieustannej walki o przetrwanie, mocno zapadła nam w pamięć.
Duże wrażenie zrobiła na klubowiczkach także główna bohaterka książki – 14-letnia Alicja, która po lekcjach pracuje nielegalnie w kopalni, by pomóc utrzymać mamę i młodszą siostrę. Jej historia pokazuje, że dla wielu dzieci praca jest koniecznością, a marzenia o edukacji i normalnym życiu często muszą ustąpić biedzie. Z reportażu dowiadujemy się również o losie młodych dziewcząt związanych z kopalniami – nie tylko tych pracujących pod ziemią, ale i mieszkających w pobliżu. Wiele z nich, tak jak Alicja i jej siostra, doświadcza przemocy seksualnej ze strony górników. Bohaterka podkreśla, że dziewczęta są bezbronne, bo w pobliżu góry Potosí nie funkcjonują służby, które mogłyby je chronić. Zgłoszenia gwałtów zdarzają się rzadko – strach przed odwetem jest zbyt duży, a policja często pozostaje bezradna.
W książce pojawia się także wątek historyczny, który uzupełnia opowieść i poszerza wiedzę czytelnika o powstawaniu kopalń w Boliwii oraz o tym, jak przez wieki wpływały one na losy ludzi i całego kraju. To połączenie współczesności z historią sprawiło, że nasza rozmowa stała się wyjątkowo żywa, pełna trudnych tematów i ważnych przemyśleń.
Spotkanie zakończyłyśmy z refleksją, że literatura faktu ma ogromną moc otwierania oczu na problemy, które choć dzieją się daleko od nas, dotyczą prawdziwych ludzi i ich codziennej walki o życie.