Spotkanie autorskie z Robertem Maciągiem w Chmielniku
CZEŚĆ, CZŁOWIEKU GÓR
Takie właśnie hasło przyświecało spotkaniu z pisarzem i podróżnikiem Robertem „Robbem" Maciągiem, w którym wzięła udział młodzież z klas VIII ze szkół podstawowych w gminie Chmielnik.
Spotkanie odbyło się 17 października w Gminnej Bibliotece Publicznej w Chmielniku.
Wydarzenie odbyło się w ramach działającego w bibliotece młodzieżowego Dyskusyjnego Klubu Książki i to jedna z klubowiczek - ???????????????????????????? ???????????????????? - najlepiej je zrecenzuje.
„Zastanawialiście się kiedyś jak najlepiej spędzić swoje życie? Niektórzy myślą, że najlepiej jest piąć się na szczyt kariery zawodowej, inni w życiu starają się zgromadzić jak największą ilość pieniędzy. Nasz ostatni gość — Robb Maciąg jest nieco innego zdania. Jest dwukrotnym zdobywcą nagrody TRAVELER miesięcznika National Geographic. Pierwszą dostał za swoją samotną wyprawę po Chinach i półwyspie indochińskim na zwykłym chińskim rowerze.
Właśnie podczas tej podróży prowadził dziennik, na którego podstawie powstała jego pierwsza książka - "Rowerem przez Chiny, Wietnam i Kambodżę". Drugą nagrodę otrzymał za „Tysiąc Szklanek Herbaty” - jedną z dziewięciu książek jego autorstwa. Dodatkowo za tę właśnie książkę został nagrodzony w konkursie Książka Podróżnicza Roku MEDIATRAVEL 2012. Nasz gość opisał w niej swoją podróż Jedwabnym Szlakiem oraz ludzi, których spotkał na swojej drodze. Zdradził nam także, co jego zdaniem jest w podróżach najpiękniejsze — poznawanie innych kultur, kuchni, języków oraz nowe znajomości, a nawet przyjaźnie na całe życie.
Podróżnik zaczął zwiedzać świat za sprawą swojego przyjaciela. Jak sam stwierdził, oddał mu on dwie największe przysługi - namówił go na wspólny wyjazd, żeby zobaczyć Mount Everest oraz nie pojechał razem z nim. Robb miał już kupiony bilet na autobus, więc postanowił pojechać sam, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Chociaż nie obyło się bez drobnych przeszkód w postaci zatrucia pokarmowego przez zjedzenie starych kanapek z pasztetem, to bardzo dobrze wspomina tę przygodę. Głównie ze względu na pomoc od innych pasażerów, którzy dali mu lekarstwa i „postawili go na nogi”, aby mógł dotrzeć do celu swojej podróży. Właśnie ta wyprawa zaszczepiła w nim chęć dalszego poznawania świata.
Sporą część spotkania Robb Maciąg przeznaczył na przybliżenie nam nieco tematu gór, a zwłaszcza alpinizmu. Pokazał jakiego sprzętu używają zdobywcy wielotysięczników i przypowiadał jak wygląda życie uczestników górskiej wyprawy. Czy wiedzieliście na przykład, że dawniej wspinacze sypiali na stojąco, przywiązani do skały linami? Teraz już wymyślono specjalne namioty, lecz nadal myśl o spędzenie nocy ufając paru linom, tylko pogłębia mój szacunek do wspinaczy wysokogórskich. Albo, że pierwszą kobietą, która zdobyła K2, była polska alpinista Wanda Rutkiewicz? Z naszego kraju pochodzą również niektórzy zdobywcy Korony Himalajów — Jerzy Kukuczka, Krzysztof Wielicki i Piotr Pustelnik.
Na spotkaniu nie zabrakło również osobistej prezentacji niektórych zmagań wspinaczy. Maciąg pokazał nam specjalne liny i karabińczyki umożliwiające zdobywanie szczytów oraz zaprezentował na sobie, jak takiego sprzętu się używa.
Robba Maciąga naprawdę wspaniale mi się słuchało, jest to człowiek z ogromną wiedzą i cieszę się, że miałam okazję poznać choć jej ułamek. Uświadomił mi, że tak naprawdę do podróżowania nie trzeba wielu rzeczy — najważniejsze są chęci i dobra zabawa. Nie liczy się to ile mamy, lecz to, co za to możemy zdobyć. Jedni wolą zdobyć rzeczy materialne, inni bardziej cenią wspomnienia, bo przecież to one zostaną z nami na zawsze. Myślę, że dopóki mamy na to czas i możliwość to powinniśmy, podobnie jak Robert Maciąg, wsiąść czasem na rower, zapomnieć o hałaśliwym, pełnym niepokoju życiu codziennym i pojechać gdziekolwiek. Zostawić w tyle zmartwienia i chociaż na chwilę zatracić się w otaczającym nas pięknym świecie. A może nawet zakochamy się w nim tak, że nie będziemy chcieli wracać? Kto wie?"
Tekst: Zuzanna Fugas, klubowiczka młodzieżowego DKK w Chmielniku