Literatura, dobroć i mruczący cud - ropczycki wieczór w DKK
W czwartkowe popołudnie, punktualnie o godzinie 16:00, w czytelni zgromadziła się ósemka stałych i nowych członków Dyskusyjnego Klubu Książki. Koordynatorka spotkania ciepło powitała wszystkich obecnych, zwracając szczególną uwagę na osoby, które po raz pierwszy dołączyły do rozmowy. Przypomniała, że działamy w ramach ogólnopolskiego programu DKK, a następnie wprowadziła uczestników w temat – niezwykły charakter najnowszej lektury, książki Adama Wajraka „Na północ”. Przy stole, w ciepłej atmosferze i przy aromacie herbaty, panie wymieniały refleksje o tym, jak autor pisze o przyrodzie – z pasją, prostotą i jednocześnie ogromną wiedzą. Wspominano ulubione fragmenty, opowieści Wajraka o zwierzęcych bohaterach i jego nieustanne przekonanie, że człowiek najlepiej poznaje siebie, kiedy pochyli się nad tym, co kruche i wymagające troski.
Poruszająca okazała się szczególnie rozmowa o odpowiedzialności za zwierzęta – nie tylko te
dzikie, ale i te, które nagle trafiają pod ludzkie dachy. W naturalny sposób przeszła ona w wspomnienie Pani Kasi, która tym razem nie mogła być obecna na spotkaniu, lecz wysłała do pani Grażyny wiadomość:
„Pani Grażynko, nie mogłam dziś przyjść, bo ratowaliśmy z tatą kotka wyrzuconego w polach…. Kotek dostał nowy dom! A Wajrak cudownie opowiedział mi o Arktyce..”
Te słowa wywołały wśród Klubowiczek poruszenie i wzruszenie – bo trudno wyobrazić sobie piękniejszy powód nieobecności niż czynna miłość do stworzenia, które samo nie mogło poprosić o pomoc. I jakby los chciał dopełnić tej historii – na jednym z przesłanych zdjęć zobaczyliśmy małego, wtulonego w kocyk kotka, bezpiecznie śpiącego u boku dobrej opiekunki. Mały bohater wieczoru i mały symbol tego, o czym pisze Adam Wajrak: że każde życie warte jest pochylonej dłoni.
Spotkanie upłynęło więc nie tylko na dyskusji literackiej, ale stało się również okazją do podzielenia się osobistymi wspomnieniami o ukochanych zwierzętach, o ich mądrości, przywiązaniu i o tym, jak wielu ludziom potrafią uratować serce. Klubowiczki zakończyły wieczór z poczuciem, że w książce Adama Wajraka najpiękniejsze jest to, iż jego słowa przenikają do życia – uczą uważności, dobroci i gotowości, by w
odpowiednim momencie zatrzymać się… choćby na polnej drodze, by ocalić mały płomyk
życia. Do zobaczenia na kolejnym spotkaniu – w świecie książek, herbaty i dobrych serc.
Tekst i fotografie: Grażyna Woźny, 21 listopada 2025 r.