Jolanta Kwaśniewska. Pierwsza dama w DKK w Filii nr 5 w Rzeszowie
Są takie spotkania o książkach, które jeszcze zanim się rozpoczną już wprowadzają gorącą atmosferę.
I dokładnie tak było wczoraj wieczorem w bibliotece.
Trzy godziny zażartej rozmowy o życiu Jolanty Kwaśniewskiej, pokłosie wrześniowej lektury autorstwa Emilii Padoł.
Był w niej podziw dla życia na świeczniku, było szukanie podobieństw i różnic, docenienie klasy w stylu i charakterze, ale były też głosy, że to kreacja.
Zapewne podczas spotkania z główną bohaterką można by rozstrzygnąć ów dysonans. Na spotkanie póki co się nie zanosi, a ja na takowym byłam i przywiozłam stamtąd pomysł na dzisiejszą lekturę. Jako winowajczyni całego zamieszania, z przyjemnością podzieliłam się nagraniami z majowego Festiwalu Jerzego Pilcha w Wiśle, gdzie m.in. mogłam zobaczyć Jolantę Kwaśniewską.
Po powrocie, relacjonowałam czytelniczce, jak pięknie Pani Prezydentowa mówiła o swojej rodzinie. Mamę nazywała mateńką. A czytelniczka powiedziała mi wtedy tak:
- Aldonka, bo ona musiała być dla niej właśnie taką mateńką.
Aldona Wiśniowska - moderatorka DKK w Filii Nr 5 WiMBP w Rzeszowie