Recenzja książki „Mężczyzna imieniem Ove” Fredrika Backmana

Ove ma pięćdziesiąt dziewięć lat. Jeździ saabem. Jest typem człowieka, który ludzi niebudzących w nim ciepłych uczuć pokazuje palcem, jak gdyby byli włamywaczami, a jego palec wskazujący policyjną latarką.

Tak zaczyna się opowieść Fredrika Backmana pt. Mężczyzna imieniem Ove, którą miałam przyjemność czytać razem z innymi członkami Dyskusyjnego Klubu Książki w Strzyżowie. Debiut z 2012 roku, szwedzkiego pisarza trafił do moich rąk zapewne nieprzypadkowo. Kiedy spojrzałam na okładkę, a następnie przeczytałam pierwszy rozdział, o tym w jaki sposób główny bohater próbuje kupić komputer, który nie jest komputerem, zawisłam na chwilę w zamyśleniu. Czy współcześnie istnieją jeszcze tacy nieogarnięci ludzie… przemknęło mi przez głowę lotem błyskawicy stwierdzenie szufladkujące postać w pewnych ramach archaizmu. I to był mój błąd, a przecież życie nauczyło mnie wieki temu, aby nikogo nie oceniać po okładce… nawet książki, którą trzymałam w dłoniach. Dostałam pstryczek w nos, z każdą kolejną stroną upewniając się, że to było w pełni zasłużone opamiętanie, bo Ove…

No właśnie, kiedy na swojej drodze spotykasz człowieka, a on okazuje się gburem, który nienawidzi wszystkiego wokół, to może okazać się po pewnym czasie, że otoczył się taką skorupą świadomie. Może to życie dopiekło mu tak, że teraz ta jego zgorzkniała postać to pancerz, który chroni jego wrażliwość i dobroć. Ove uważał, że wszędzie otaczają go idioci, a wszyscy wokoło niego mieli dość jego sposobu bycia i życia. Jak znaleźć nić porozumienia w takiej sprzeczności. Nieznane są ścieżki, którymi wędruje nasza przyszłość i ludzie ze swoimi radościami i bolączkami. Przesuwając wzrokiem po kolejnych wersach powieści, tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że pochopne opinie mogą skrzywdzić każdego z nas.

Po kilku rozdziałach dotarło wreszcie do mnie, że przecież ta opowieść jest osadzona w realiach szwedzkiego państwa, które ma swoje prawa i zasady. Mentalność bohaterów też jest szwedzka, bo inaczej być nie może. Ta „odkrywcza” myśl mnie rozśmieszyła, ale też pozwoliła spojrzeć na tę społeczność otwartymi oczami. I wtedy wczułam się w tę odmienność, zrozumiałam, że gdy wśród zamkniętej społeczności pojawia się ktoś z zewnątrz, to może on nadać całkiem inny wymiar przyszłym zdarzeniom, które mogły się wydarzyć, choćby jutro.

Spokojne, trochę skostniałe szwedzkie miasteczko, gdzie sąsiedzi się dobrze znają, a wokół tylko zasady, nakazy i zakazy. Owdowiały Ove, w swym domu marzeń, po śmierci żony nie odnajduje już żadnego sensu życia, a do tego jest nad wyraz skrupulatny i zasadniczy.

Dzisiejsza migracja ludzi już tak nie dziwi, wszystkie nacje wędrują to tu, to tam, łączą się w pary, mają dzieci, a czasem przyjeżdżają całą rodziną, niespodziewanie… chociażby do miasteczka Ovego, burząc wszystkie znane tradycyjne zasady postępowania. Wprowadzają radość, chaos i łamią wszelkie stereotypy. Co może przynieść takie pomieszanie kultur i osobowości?

Tak naprawdę wszystko zdarza się po coś, nic nie dzieje się bez przyczyny, i nawet dziki, samotny kot może być częścią opowieści.

A co na to wszystko może nam powiedzieć samotny, zgorzkniały mężczyzna, który stoi na krawędzi swojego życia?

Czytając tę psychologiczno-społeczną książkę śmiałam się do siebie, śmiałam się w głos, a nawet uroniłam niejedną łzę. Tutaj prosty tytuł i zabawnie zatytułowane rozdziały niosły lekkość opowieści. Jednak nie daj się zwieść drogi czytelniku tej powierzchownej beztrosce. Każda kolejna strona, każdy

rozdział odkrywały więcej, niż ktoś mógłby się spodziewać na pierwszy rzut oka. To była niesamowita podróż, w innym świecie, w innej narodowej mentalności bohaterów, ale ze zwykłymi ludzkimi rozterkami i radościami. I tak to już jest w tym naszym życiu, że nawet niespodziewany przyjazd nowego sąsiada lub spotkanie bezdomnego kota może odwrócić czyjeś życie do góry nogami.

Mężczyzna imieniem Ove nie tylko wzrusza i bawi czytelnika, on wchodzi w nasze serce i umysł robiąc nam taki ludzki rachunek sumienia. Polecam tę książkę każdemu, kto chce w społecznej opowieści znaleźć głębię drugiego człowieka, spędzić czas z uśmiechem, radością i refleksją.

Na podstawie tej pięknej książki nakręcono aż dwa filmy, jeden szwedzki, a drugi produkcji amerykańskiej. Czasami warto sobie poczytać, wyobrazić, a potem przeprowadzić konfrontację, jak to widzą inni ludzie. Zapraszam serdecznie do lektury i do zobaczenia na kartach powieści Mężczyzny imieniem Ove!

 

Urszula Rędziniak - DKK przy BPGiM w Strzyżowie

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności

DO GÓRY

Strona korzysta z plików cookies. Klikając „Zezwól na wszystkie”, zgadzasz się na przechowywanie plików cookies na swoim urządzeniu. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Więcej informacji na temat zasad korzystania z plików cookies znajdziesz w naszej Polityce Cookies.

Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Zmiana zgód cookies spowoduje usunięcie wszystkich ciasteczek oraz przeładowanie strony.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej