O tych, które dzieliły zapałkę na czworo

Autorka, to absolwentka polonistyki, uznana polska dziennikarka, radiowiec, pisarka literatury faktu i laureatka wielu nagród. Znana czytelnikom m.in. dzięki ,,Służącym do wszystkiego” i ,,Chłopkom”.

Joanna Kuciel-Frydryszak podejmuje bez zbędnej kurtuazji temat losu wiejskich kobiet.

Z książki dowiedziałam się, jak wyglądała droga awansu społecznego dla niepiśmiennej chłopki. Była to praca w mieście. Młode kobiety, często niepełnoletnie usługiwały w pańskich domach, pracowały przy dzieciach, były służącymi, podczas gdy na wsiach zostawały ich siostry i matki podporządkowane mężczyznom: tzw. harowaczki, bandoski, gospodynie, folwarczne wyrobnice, mamki, dziewki pracujące w bogatszych gospodarstwach. Która z nich nie marzyła o własnym łóżku, butach w swoim rozmiarze, nauce w szkole i o dobrym zamążpójściu? W rzeczywistości wychodziły za mąż „za dziada” i były wydawane za morgi. Praca w gospodarstwie u niemieckich bauerów okazywała się nierzadko wybawieniem od głodu dla kobiet, bo wreszcie mogły się najeść do syta. W ,,przeludnionym” domu rodzinnym nie zawsze była taka możliwość.

Lektura zrobiła na mnie ogromne wrażenie i momentami była bardzo trudna emocjonalnie, zwłaszcza w rozdziałach traktujących o dzieciach, czy przemocy. Historia dziecka, które marzy o byciu krową, bo wtedy dobrze byłoby mu w domu, czy ,,żonie niczyjej”, teścia, który poniża synową w słowach ,,powinnaś mi nogi wymyć i wypić”- bledną przy temacie ,,pasionki”. Podczas lektury musiałam zmierzyć się z najrozmaitszymi emocjami; najbardziej dojmującymi okazała się złość i smutek na niesprawiedliwy los kobiet z małych wsi. Aprobata ówczesnego społeczeństwa jest dla mnie, kobiety żyjącej w XXI wieku nie do przyjęcia. Kocham swoją niezależność. Mogę realizować się w pracy zawodowej, mam swoje pieniądze i szansę na spełnienie marzenia o podróżach. Życie singielki czy związek partnerski, małżeństwo, a może rozwód? Wybór należy do mnie. Nie do pomyślenia dla naszych babek i prababek. Książka uświadamia, jak wciąż mało wiemy o ich życiu i jakie targały nimi emocje. Kto to słyszał, żeby kobieta wychodziła za mąż z miłości?

W literaturze polskiej nie brak opisów wsi w konwencji romantycznej, sielskiej, zaś ta lektura całkowicie zmienia tę perspektywę. Zrozumiałam, że za dzisiejszym komfortem mojego życia stoi upór, walka o siebie i ogromne poświęcenia naszych przodkiń. Czy mogłabym napisać te słowa, gdyby nie okazały się one kobietami odważnymi, pracowitymi, zaradnymi, zdeterminowanymi i mądrymi?

Moim zdaniem ,,Chłopki”, to bardzo ważna książka dla naszych czasów, ponieważ nie tylko oddaje głos kobietom z poprzedniej epoki, tym niewidocznym i niedocenianym przez mężczyzn, ale pokazuje, jak długą i skomplikowaną drogę musiały przebyć, żeby osiągnąć w życiu sukces. Abyśmy dziś mogły żyć szczęśliwym życiem. Tym bardziej trzeba docenić, że książka powstała na podbudowie autentycznych wspomnień, pamiętników, listów i dokumentów. Miejsce kobiety w społeczeństwie ewoluuje. Pamiętajmy, że większość naszych babek i matek była chłopkami.

 

 Anna Pałys - moderatorka DKK dla dorosłych w MBP w Tarnobrzegu

powrót do kategorii
Poprzedni

Pozostałe
aktualności