Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

samorządowa instytucja kultury Województwa Podkarpackiego i Miasta Rzeszowa

Provincial and City Public Library in Rzeszow

municipal culture institution of Podkarpacie Province and City of Rzeszow

Воєводська і Міська Cуспільна Бібліотека у Жешові

Witryna WiMBP

Nową stronę www Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rzeszowie zrealizowano przy pomocy finansowej Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

BIP WiMBP

Licznik odwiedzin

Stronę odwiedzono:
1538383 razy

Pogoda

Rzeszów, 29.06-1.07.2012 r.

Newsletter

Podaj swój adres e-mail

Kalendarz wydarzeń

Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
  01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wirtualna Kolekcja Czasopism

Galeria zdjęć

18 66 66 43


Biblioteka bierze udział w programie Akademia Orange dla bibliotek.

Komunikaty

Kwietniowa recenzja miesiąca

24-06-2010

Zwyciężczynią kwietniowej edycji konkursu na recenzję z książki omawianej w Dyskusyjnym Klubie Książki została pani Aldona Białas z DKK w Tarnobrzegu za tekst o książce "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" Stiega Larssona.

Najlepszy komentarz do recenzji – poświęcony tej samej książce - napisała pani Agnieszka Kusiak z DKK w Lubeni.

Laureatkom serdecznie gratulujemy!

 

"Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" Stiega Larssona

 

Muszę przyznać, że powieść kryminalna Stiega Larssona zdecydowanie nie mieści się w kategoriach tradycyjnego kryminału. Pierwsza część trylogii wprowadza nas w świat potentatów przemysłu szwedzkiego, jakiego osobiście nie znałam. Oczywiście bohaterowie są postaciami fikcyjnymi, ale z pewnością Larsson jako dziennikarz śledczy potrafił czerpać wiele z otaczającej go rzeczywistości, z własnych dziennikarskich doświadczeń. Jego główny bohater to właśnie dziennikarz, Mikael Blomkvist, współwłaściciel czasopisma „Millennium”, który rozwiązuje zagadkę sprzed prawie 40 lat zniknięcia Harriet, bratanicy znanego i swego czasu potężnego przemysłowca Henrika Vangera.
Można by zadać sobie pytanie, co niekonwencjonalnego kryje się w tej książce? Zdecydowanie mnóstwo informacji. To nie tylko kryminał, zagadka, próba dotarcia do prawdy o zaginięciu Harriet Vanger,  ale przede wszystkim mnóstwo informacji o szwedzkich realiach, mentalności, funkcjonowaniu szwedzkiej gospodarki począwszy od okresu drugiej wojny światowej po czasy współczesne. A to wszystko wplecione w burzliwe, i niestety nie zawsze chwalebne, losy rodziny szwedzkich przemysłowców – Vangerów. W historii rodziny Vangerów, którą opowiada naszemu głównemu bohaterowi Henrik Vanger, pobrzmiewają echa szwedzkiego nazizmu, okropieństwa II wojny światowej, nienawiści, patologicznych zachowań i przemocy wobec kobiet, korupcji w najwyższych kręgach i wątpliwej moralności wielu ludzi.
Asystentką detektywa zostaje jedna z najbardziej niezwykłych osób, jakie nie tylko trudno spotkać na co dzień, ale i w literackiej fikcji.
Lisbeth Salander, dwudziestokilkuletnia kobieta, którą nawet z wyglądu trudno nazwać przeciętną. Anorektyczna, wykolczykowana, wyglądająca na nastolatkę kobieta, jest znakomitym reasercherem pracującym jako wolny strzelec dla Milton Security. Los sprawia, że jednym z badanych przez nią obiektów jest Mikael Blomkvist. Wydaje się jej na tyle interesujący, ze postanawia bliżej zainteresować się dziennikarzem i prowadzoną przez niego sprawą.
Salander jest niezwykle inteligentna, a jednocześnie wyrzucona poza nawias tradycyjnego społeczeństwa. Przejawia postawę kompletnego odrzucenia wszelkich akceptowanych przez społeczeństwo zachowań. Być może ma to również źródło w trudnej przeszłości Salander. Jej geniusz przejawia się  w talentach informatycznych – jest uzdolnioną hakerką. Diagnoza - Zespół Aspergera idealnie pasuje do naszej bohaterki. Zdobywa niezwykle precyzyjne informacje w sposób budzący być może wątpliwości, ale usprawiedliwiamy ją bez żadnych skrupułów.
Tak więc mamy inteligentnego detektywa i jego ekscentryczną asystentkę. Mimo ogromu informacji, które czytelnik musi sobie przyswoić, powieść wciąga i czyta się ją błyskawicznie.
Dla mnie osobiście to kopalnia informacji o życiu w Szwecji. Zwłaszcza tych wstydliwych, spychanych na margines. Nie tylko mowa o szwedzkim nazizmie, ale również o ubezwłasnowolnieniu osób dorosłych, o wykorzystywaniu seksualnym podopiecznych przez osoby, które powinny je chronić i pomagać – w takiej sytuacji była między innymi Lisbeth Salander, o przemocy wobec kobiet i o moralności, gdzie nic nie jest czarne albo białe, a są jedynie odcienie szarości w zależności od perspektywy, którą wybieramy, aby się temu przyglądnąć.
Książkę polecam gorąco. Jest intrygująca, wciągająca, świetny język, dialogi.
Jestem pewnie kolejną osobą, która głosi peany pochwalne na jej cześć, ale tak właśnie jest, kiedy z niecierpliwością czeka się, by sięgnąć po następny tom tej powieści.
                                           
Aldona Białas
DKK w Tarnobrzegu



Komentarze do recenzji: "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" Stiega Larssona

Kobiety jako silne jednostki wypierające Mężczyzn

Ksiązka wyrywa się z typowych ram. Jest tu bowiem kryminał, romans, psychologia i obyczajówka. Jest to miszmasz, który idealnie się ze sobą łączy, nakłada i przenika. I chyba to sprawia, że ksiązkę czyta się jednym tchem. Kolejne tomy, o większej objętości aniżeli ten, stanowią niesamowitą ucztę dla czytelnika. Ale, jak wytłuszcza Stieg, ksiązki są pisane dla kobiet, przy szczególnym uwzględnieniu problemu seksizmu i poniżania, z jakimi płeć damska musi walczyć. Problemy gwałtów, pedofilii, czy innego psychicznego wykorzystywania kobiet sięgają daleko poza Szwecję. Każdy dział powieści to wytłuszczenie danych z kronik policyjnych czy raportów dziennikarskich, które bazują na autentycznych danych liczbowych. Kobiety to ofiary mężczyzn, a ich tragedie częstokroć oglądają jedynie zamknięte ściany domostw. Stieg, wykorzystując powieść, walczy z tym precendsem, obsadzając Lisabeth Salander w głównej roli kobiecej. Niby chuda, mała, niepozorna na pierwszy rzut okiem, a ile potrafi (nawet trenuje boks). Dla mnie jest ona ucieleśnieniem bycia silną kobietą. Jednakże nie zgadzam się z recenenzentką "Mężczyzn...", panią Aldoną Białas w kwestii kolorowania faktów na szaro. Nie ma tu nic pośrodku, wszystko jest jasne i klarowne. Jest prawda i fałsz, jest białe i czarne, jest dobro i zło. Przecież Salander i Michael to wyznacznicy właściwych kierunków. Nigdy nie idą na ustępstwa, wybierając jasność i zrozumienie. Nie ma szarości, jak to sugeruje p. Aldona. Ta powieść to jakby klarowna walka ze złem i okrucieństwem. Salander została zgwałcona, po to by odegrać się na perfidnym facecie. Także kobiety z wydawnictwa gazety "Millenium" to fenomenalne dziennikarki piszące tylko i wyłącznie o prawdzie i faktach. Podobnie jest z kobietami z rodziny Vangerów. Nie będę jednak wkazywać tylko i wyłącznie na damską obsadę bohaterów. Są tu bowiem też twardzi mężczyźni, których postawy bardzo mi imponują. I faktem staje się brak słabych jednostek, które wybierają życie w cieniu innych, czy posługiwanie się utartymi schematami ułatwiającymi życie. "Mężczyźni..." to klasyka i fenomen, jeśli chodzi o nasz rynek wydawniczy. I życzyłabym sobie więcej tego typu powieści.

Agnieszka Kusiak 






 

Administrator:
E-mail:

Copyright 2009 WiMBP Rzeszów.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ideo Realizacja:
CMS Edito Powered by: