Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

samorządowa instytucja kultury Województwa Podkarpackiego i Miasta Rzeszowa

Provincial and City Public Library in Rzeszow

municipal culture institution of Podkarpacie Province and City of Rzeszow

Воєводська і Міська Cуспільна Бібліотека у Жешові

PODKARPACKIE - przestrzeń otwarta

Licznik odwiedzin

Stronę odwiedzono:
17000077 razy

Rzeszów - stolica innowacji

Kultura w Rzeszowie

Pogoda

ZOBACZ TAKŻE:

 

 

 

 


 

Współpraca z

Współpraca z

 

 

 

Współpraca z

Współpraca z

Współpraca z

ZAKUP NOWOŚCI

 

 


Zakup nowości wydawniczych w 2019 r. realizowany jest ze środków finansowych Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa

Logowanie do SOWA2

DKK w Tyczynie

Anny Bikont: „Sendlerowa. W ukryciu"

29-10-2018

Postać Ireny Sendlerowej znają chyba wszyscy, którym nie jest obca historia II wojny światowej. O Polce, która z narażeniem życia pomagała przeżyć Żydom, szczególnie dzieciom, rozmawialiśmy podczas październikowego spotkania DKK. Okazją do dyskusji była książka Anny Bikont pt. „Sendlerowa. W ukryciu”.

 

Autorka sięgnęła po sprytny zabieg – o bohaterce jej książki opowiadają osoby, którym pomogła, przyjaciele, współpracownicy. Podczas rozmów o książce uderzyły nas opowieści osób, którym udało się przeżyć wojnę dzięki pomocy pani Ireny. Będąc dziećmi uratowani doświadczyli tak wielkiej traumy (ciągła ucieczka, strach, ukrywanie się w rozmaitych miejscach, często konieczność wyparcia się własnych rodziców), że wpłynęła ona na całe ich życie, ich wybory, zachowania, zdrowie. Jakie dramatyczne to musiały być chwile, kiedy rodzice – by ratować dzieci – oddawali je nie bez rozpaczy w ręce Sendlerowej i jej współpracownic. Przecież zdawali sobie sprawę z tego, że widzą swoje potomstwo najprawdopodobniej po raz ostatni w życiu. A ile myśli musiało przejść przez głowę dziecka, skoro pytało: „Proszę cioci, ile ja jeszcze będę miał mamuś?”. Literacki obraz Ireny Sendlerowej, jaki namalowała Anna Bikont, to obraz kobiety zdeterminowanej, by pomagać wszystkim – bez względu na wyznawaną religię czy poglądy polityczne – którzy takiej pomocy potrzebowali. A w czasie wojny takich osób była niezliczona ilość. Pani Irena znalazła grono współpracowników, którzy również włączyli się w niesienie pomocy Żydom. By uratować choć jedną osobę – czy to dziecko, czy dorosłego – potrzeba było wielu ludzi, którzy wiedzieli, gdzie można uratowanego ukryć lub który z wartowników za pieniądze przymknie oko na to, kto przejdzie przez bramę getta. Dzięki takim książkom, jak ta, o której rozmawialiśmy, możemy przekonać się, że czas wojny był niewyobrażalnie dramatycznym okresem w dziejach świata. Pamiętając, że Polska była jedynym krajem, w którym za pomoc Żydom groziła śmierć, trudno nam oceniać tych, którzy ze strachu nie udzielali im pomocy. Tym bardziej trzeba zaliczyć wszelkie przejawy jakiegokolwiek altruizmu w tamtym okresie do heroicznych czynów.

Agnieszka Rożek-Janda Moderator DKK w Tyczynie

Redakcja witryny:
E-mail:

Copyright 2009 WiMBP Rzeszów.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ideo Realizacja:
CMS Edito Powered by: