Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

samorządowa instytucja kultury Województwa Podkarpackiego i Miasta Rzeszowa

Provincial and City Public Library in Rzeszow

municipal culture institution of Podkarpacie Province and City of Rzeszow

Воєводська і Міська Cуспільна Бібліотека у Жешові

PODKARPACKIE - przestrzeń otwarta

Licznik odwiedzin

Stronę odwiedzono:
16200698 razy

Rzeszów - stolica innowacji

Kultura w Rzeszowie

Pogoda

ZOBACZ TAKŻE:

 

 

 

 


 

Współpraca z

Współpraca z

 

 

 

Współpraca z

Współpraca z

Współpraca z

ZAKUP NOWOŚCI

 

 


Zakup nowości wydawniczych w 2019 r. realizowany jest ze środków finansowych Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa

Logowanie do SOWA2

DKK w Jaśle

Carmen Domingo: 'Gala – Dali"

16-11-2018

Gala Dali – bohaterka drugiego planu

 

13 listopada 2018 r. w DKK „Liberatorium” Miejskiej Biblioteki Publicznej w Jaśle rozmawialiśmy o książce Carmen Domingo "Gala – Dali". Autorka w usta muzy, jednego z najbardziej znanych surrealistów włożyła całą narrację powieści. To ona opowiada o własnym życiu ze swobodą łamiącą wszelkie tabu. W powieści C. Domingo Gala jawi się jako potwór bez moralności, zepsuty do cna, chełpiący się męskimi zdobyczami starej nimfomanki. Była bezwzględna i mściwa o jasno sprecyzowanych priorytetach – dążąca do celu kosztem rodziny, córki, całego świata wreszcie.

Liczyła się tylko ona, bo co jeszcze mogło mieć znaczenie, wykorzystanym kochankom ścinała głowy – czytamy w powieści.

To jej siła i determinacja wydobyły a potem utrzymywały przez dziesięciolecia mit Dalego – geniusza. W rzeczywistości to Gala okazała się geniuszem manipulacji i kreowania wizerunku – uważa Stanisława Czernik.

Grono surrealistów też nie darzyło jej sympatią – dopełnia Wiesław Telega.

Sny i wyobraźnia to kluczowe narzędzia prac Dalego, a malowanie to czynność życiowa, wręcz fizjologiczna. Wie o tym Gala (Elena Diakonowa) więc przyjmuje pozornie drugoplanową rolę muzy i bezwzględnie wykorzystuje artystę. Jej spojrzenie na Salvadora okazuje się dla wielbicieli talentu Hiszpana dobrą lekcją. Naciski Gali wpędzają go w niewolnictwo formalne, powodując zanik geniuszu. Podążanie drogą kiczu zmieniło jego artystyczną perspektywę, a kierunek jaki obrał schlebia gustom odbiorców. Jednak jako symbol popkultury jego fenomen jest niepodważalny.

 

Carmen Domingo " Gala-Dali"

Książka Domingo jest opowieścią opartą na faktach i jak się wydaje dobrze udokumentowaną. Skupia się na życiu i emocjach głównej bohaterki, Gali Diakonowej, uważanej przez siebie samą ale i przez środowisko artystyczne za muzę dwóch wybitnych artystów XX w. Paula Eluarda i Salvadora Dalego. Jednak moim zdaniem, ciekawszy poznawczo jest drugi plan tej powieści, gdzie przetacza się historia sztuki na tle obu wojen światowych, rewolucji w Rosji, rewolucji technologicznej i społecznej świata. Autorka mało poświęca mu uwagi a przecież to te zmiany spowodowały, że takie zjawiska jak Gala i Dali mogły zaistnieć jako pełnoprawne w świecie uznawanej za wartościową sztuki, przynosić dochód, sławę i prestiż kreowany z hucpy, zimnej kalkulacji, wykorzystania głupoty i nieuctwa dużych, wpływowych grup społecznych. Fenomen Gali jest wbrew pozorom wcale nie tak rzadki wśród kobiet i mężczyzn. Bezwzględny egoizm, umiejętność dążenia po trupach do celu, brak wszelkiej empatii i zahamowań w manipulowaniu ludźmi. Jest to cecha wielu polityków, przedsiębiorców, kobiet i mężczyzn. Nie wyobrażano sobie, że może to dotyczyć artystów, jakoby z definicji ludzi wrażliwszych i o cienkiej skórze, współczujących i walczących o lepszy świat i prawdę. Oczywiście nie jest to prawdą chociaż akurat nie dotyczy to Eluarda, szczerze zakochanego w Gali. Naiwnego ale prostodusznego mężczyzny, który nie miał żadnych szans wygrać ze swoją tzw. muzą. Nie dotyczy to również Dalego, zdolnego malarza ale człowieka w gruncie rzeczy chorego psychicznie, z którego muza swoją bezwzględną obróbką psychiczną i za pomocą strategii marketingowych zrobiła „geniusza” i potrafiła to wmówić szerokim rzeszom odbiorców z sukcesem dla własnej kieszeni. W rzeczywistości to Gala okazała się geniuszem. Geniuszem manipulacji i kreowania wizerunku. Bezwzględnie odrzuciła Eluarda, który jako człowiek słabo rokował dla jej dalekosiężnych i ambitnych planów. Świetnie wyczuła możliwości tkwiące w kierowaniu człowiekiem utalentowanym ale słabym psychicznie. Wykorzystała wszystkie możliwości kontroli, odsaperowała go od rodziny i przyjaciół, uzależniła od siebie i w końcu dyktowała mu jego sztukę. Gala traktowała go jak niewolnika i w istocie nim był. Trudno powiedzieć jaka byłaby jego sztuka, gdyby był wolny od nacisków, sugestii i wpływu Gali. Jedno jest pewne - to już nie była sztuka tylko produkcja artefaktów. Sztuka wymaga bowiem wolności i prawdy, a geniusz Gali polegał na tym że sprzedawała te artefakty snobom, szczególnie w Stanach Zjednoczonych gdzie trafnie wyczuła duże pieniądze i zapotrzebowanie na efektowne chociaż puste, łatwe w odbiorze produkty, które dzisiaj tworzą zjawisko popkultury. W Europie nie było to, ze względu na tradycje prawdziwej sztuki i wytrawnych odbiorców takie łatwe. Sądzę, że niewątpliwy talent Dalego w konfrontacji ze sztuką innych wybitnych malarzy kręgu surrealizmu, w wymianie intelektualnej, dyskusjach z artystami i znawcami w atmosferze wolności twórczej mógł ewoluować i dojrzewać rodząc działa ambitniejsze, może nawet poszedłby w całkiem innym kierunku. Gala podsycając jego dziwactwa a nawet współkreując je na użytek gawiedzi w rzeczywistości zamknęła go w określonym wizerunku i uniemożliwiła rozwój osobowy i artystyczny. Surrealizm, szczególnie w takiej formie, jaki uprawiał Dali, rzeczywiście zrodził się na fali popularności modnej wtedy psychoanalizy teorii Freuda, pojęcia strumienia świadomości itp. Jednak wpływ freudyzmu nie mógł dostatecznie głęboko a przede wszystkim trwale zmienić ani procesu twórczego artystów ani potrzeb odbiorców. Z czasem ten prąd stał się jak to zwykle bywa manieryczny, aby w wielu wypadkach spaść do rangi dekoracyjnej. Prawdziwa sztuka musi iść zawsze dalej, eksplorować nowe obszary i możliwości. Z pewnością Gala uważała siebie za współtwórcę sukcesów swoich mężów, jednak prawdziwą siłą napędową jej działań były pieniądze i władza, które dają wszelkie przyjemności i seks na żądanie. Ta kobieta nie budzi sympatii ani zrozumienia chociaż nie można jej zaprzeczyć wybitnej inteligencji. Nie stworzyła niczego, żyła jak pasożyt na swoich ofiarach i wyssała z nich wszystko co było do wyssania. W końcu zmarła jak każdy - niekochana przez nikogo, samotnie i w cierpieniu, któremu nie mogły zapobiec wielkie pieniądze. I nie to jest morałem tej powieści. W końcu tacy ludzie rodzą się zawsze, istnieli i istnieć będą. Morał tej powieści leży na innej płaszczyżnie, gdy powinniśmy przyjrzeć się mechanizmom umożliwiającym takie kariery, ludziom idącym za modą i wszelkimi kuglarzami w sferze kultury, wmawiającym im, że coś jest dobre choć nie jest, wszelkim snobom brylującym w środowiskach artystycznych. Co prawda mówi się, że prawdziwa sztuka zawsze się obroni ale czas nie jest łaskawy i dla wielu prawdziwych atrystów może być za późno. Wyjałowienie gustów odbiorców na skutek obcowania z takimi artefaktami sztuki, które są produktem na sprzedaż a nie wypowiedzią prawdziwego artysty, brak wykształcenia, sprzyja zalewowi szmiry i działalności takich mecenasów i „muz” jak Gala. Do odbioru dzieła i jego oceny trzeba się przygotować. Trzeba pewnego wysiłku a czy ludziom chce się dzisiaj go podejmować? Może warto jak Horodniczy u Gogola powiedzieć na końcu: "Z kogo się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie!".

 

Stanisława Czernik DKK "Liberatorium" MBP w Jaśle

 

Carmen Domingo "Gala-Dali"

„Wyjść z tego co negatywne i wejść w to co jest pozytywne”. Od wielu lat interesowałam się życiem i malarstwem Salvadora Dali. W mojej biblioteczce mam książki: „Dziennik Geniusza”, „Moje sekretne życie”, „Rewolucja paranoiczno-krytyczna”, „Dali: Myśli i anegdoty” oraz jedyną jego powieść „Ukryte twarze”. Salvador Dali - niezwykły malarz, pisarz, filozof żył 85 lat, urodził się 11 maja 1904 r. w Figuares, w Hiszpanii. Jego talent do rysunków ujawnił się, gdy miał kilkanaście lat. Prawdopodobnie był chory na autyzm i to było przyczyną jego niezwykłych zwyczajów, a przede wszystkim zdolności malarskich, pisarskich i filozoficznych. Ten czas - 1904-1989- dla Europy, Azji i Ameryki był okresem dwóch wojen światowych oraz Rewolucji Październikowej w Rosji. Żona Dalego, Helena Diakonowa, córka moskiewskiego urzędnika wyemigrowała z Rosji. Była przepiękna i Dali bardzo się w niej zakochał, kiedy wzięli ślub, ona do Rosji już nie wróciła. Niestety koledzy Dalego, malarze i jego przyjaciele, nie polubili tej kobiety. W Paryżu Gala i Dali spotykali się z jego przyjaciółmi i kiedy Dali zaprosił ich do Cadaque Gala i Max Ernst zakochali się w sobie. W 1994 r. byłam na wycieczce w Hiszpanii i zwiedziłam jego piękny dom w Port Lligat, który jest wspaniale opisany w tej książce.

 

Maria Kantor DKK "Liberatorium"

Redakcja witryny:
E-mail:

Copyright 2009 WiMBP Rzeszów.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ideo Realizacja:
CMS Edito Powered by: