Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

samorządowa instytucja kultury Województwa Podkarpackiego i Miasta Rzeszowa

Provincial and City Public Library in Rzeszow

municipal culture institution of Podkarpacie Province and City of Rzeszow

Воєводська і Міська Cуспільна Бібліотека у Жешові

PODKARPACKIE - przestrzeń otwarta

Licznik odwiedzin

Stronę odwiedzono:
16688890 razy

Rzeszów - stolica innowacji

Kultura w Rzeszowie

Pogoda

ZOBACZ TAKŻE:

 

 

 

 


 

Współpraca z

Współpraca z

 

 

 

Współpraca z

Współpraca z

Współpraca z

ZAKUP NOWOŚCI

 

 


Zakup nowości wydawniczych w 2019 r. realizowany jest ze środków finansowych Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa

Logowanie do SOWA2

DKK w Jaśle

Down Tripp: „Georgia. Powieść o Georgii O'Keeffe"

25-01-2018

Tajemnica życia – malarstwo Georgii O'Keeffe

 

24 stycznia 2018 r. w Dyskusyjnym Klubie Książki „Liberatorium” Miejskiej Biblioteki Publicznej w Jaśle rozmawialiśmy o książce Down Tripp „Georgia.

Powieść o Georgii O'Keeffe” w kontekście filmu Boba Balabana. Obrazy to wszystko co macie prawo o mnie widzieć - mówi filmowa Georgia. Nie zgadzał się z tym Alfred Stieglitz, nowojorski fotograf, genialny marketingowiec, kochanek i mąż. Jak busola potrafił wyczuć mechanizmy rynku pokazując nagie zdjęcia O'Keeffe, zanim zaczął z zyskiem sprzedawać jej obrazy. Wszak jego galeria była trampoliną wielu karier. O'Keeffe była artystką, która nie widziała siebie i swojej twórczości jako sztandaru na jakiekolwiek idee. Choć jej malarstwo wpisuje się w nurt nowojorskiej awangardy, jest wielkim uniwersum fenomenu życia. Potwierdza to Maria Poprzęcka w książce „Sztuka patrzenia”: Chcąc dotrzeć do istoty prostego motywu zaczerpniętego ze świata natury, artystka dociera do istoty samej natury, do tajemnicy życia. Maria Kantor: Książka jest rewelacyjna, odważna, zmysłowa, uczuciowa i pełna polotu. Kolor dla artystki jest ważnym językiem - wypełnia przestrzeń i nadaje jej znaczenia – dostrzega Barbara Tora. Zarówno film jak książka pokazują walkę o autonomię własnej twórczości w opozycji zarówno do Stieglitza jak i środowiska artystycznego, w którym się obracała. Moim zdaniem to najwartościowszy wątek tej historii, który sprawił, że nie jest ona po prostu romansem osnutym na tle życia artysty – konstatuje Stanisława Czernik.

 
Down Tripp, Georgia. Powieść o Georgii O'Keeffe, ikonie sztuki współczesnej.
 
Dawn Tripp przedstawia biografię amerykańskiej malarki Georgii O’Keeffe oraz burzliwy związek ze starszym od niej fotografem Alfredem Stieglitzem. 27 letnia Georgia, nauczycielka, malarka swe obrazy wysłała Anicie Pollitzer, która oddaje je słynnemu nowojorskiemu fotografowi Alfredowi Stieglizowi, który się nimi zafascynował. Georgia napisała do niego list z zapytaniem co o nich sądzi i tak zaczęła się znajomość. Przyjeżdża do Nowego Jorku. Alfred oprowadza ją po galerii, mieście, zaprasza na wspólne obiady, opowiada o żonie i córce Kitty. Przedstawia ją też swoim przyjaciołom. Jest od niej dwa razy starszy. Jest rok 1917 – Ameryka przystępuje do pierwszej wojny światowej. Georgia odjeżdża zakochana. Odrzuca oświadczyny młodego piłkarza Teda Reida. Teraz skupia się na malowaniu, stosując wskazówki Alfreda. Malując, we wszystkich obrazach widzi jego postać. Jest przerażona objawami gruźlicy. Stieglitz martwi się o jej zdrowie i zaprasza do Nowego Jorku. On fotografuje, ona maluje, kochają się namiętnie, spotykają ze znajomymi. Alfred wystawia jej obrazy w galerii, które dobrze się sprzedają. Georgia dowiaduje się o zdradzie Alfreda z kucharką, on się wypiera, stosunki są oziębłe, lecz ona mu wybacza. Gergia nie wytrzymuje tego napięcia i choruje. Do zdrowia dochodzi w Nowym Meksyku gdzie odpoczywa i maluje. Alfred umiera a Georgia prochy zakopuje pod drzewem nad jeziorem.
 
Całe życie starała się być niezależna, odważna, nie zważała na normy obyczajowe, ale niekorzystne recenzje o niej samej ją bolały. Przeżyła życie z osobą którą i kochała i nienawidziła. Chciała zostać matką, lecz nie było jej to dane i miała o to żal do Alfreda. Oboje byli artystami niezależnymi od siebie. Kochali to co robili i byli sercem oddani swojej pracy.
 
 Emilia Polak DKK „Liberatorium” MBP w Jaśle

 

Książka Dawn Tripp jest jedną z najciekawszych książek, które ostatnio czytałam.
Życie składa się z kłamstw i magii, ze złudzeń i marzeń – czytamy w tekście. To prawda! Ludzie widzą co ja robię, słyszą co ja mówię, ale naprawdę nie wiedzą o czym ja myślę. Czy mówię prawdę, czy kłamię albo fantazjuję?
 Najtrudniejsze w życiu są wybory zdaje się mówić autorka: Gdy spogląda się wstecz na swoje życie, zawsze widzi się te chwile - czy to prawdziwe czy wymyślone - po latach tak zupełnie oczywiste - kiedy stało się na rozdrożu, kiedy można było dokonać innego wyboru. I wie się już wtedy, jak wysoka cenę zapłaciło się za ten wybór.
 To była wielka miłość między Stieglitzem i Georgią: Kiedy Cię nie było godzinami wałęsałem się po ulicach. Kiedy Cię nie ma, nagle wszystko traci sens. Niestety Stieglitz wdawał się w liczne romanse z innymi kobietami, a potem starał się to zatuszować. O'Keeffe dowiaduje się o jego zdradach i przechodzi załamanie nerwowe. Pomimo tego Stieglitz był człowiekiem bardzo opiekuńczym. Gdy Georgia miała operację guza piersi, bezustannie przy niej czuwał, a kiedy była w szpitalu codziennie pisał listy.
 Krytycy uważają, że jej „Czarny irys” to najważniejszy obraz na całym świecie. Chcesz być artystą? Idź do domu i pracuj – to dewiza amerykańskiej artystki.Wg mnie książka jest rewelacyjna, odważna, zmysłowa, uczuciowa i pełna polotu.
 
Maria Kantor, DKK „Liberatorium” MBP w Jaśle

 

 

Georgia O Keeffe to pionierka amerykańskiego modernizmu. Malowanie traktuje jako swoje hobby, które powoli zawładnęło nią bez reszty. Zaczęło się od szkiców węglem na papierze, które wysłała do swojej przyjaciółki, do Nowego Jorku, a ta
z kolei pokazała je Stieglitzowi. Stieglitza postrzegano jako ojca nowoczesnej fotografii. Jego opinia bardzo wiele znaczyła, gdyż był współtwórcą karier wielu artystów. Tak się zaczęła ich wielka przyjaźń i gorące uczucie. Rozdziela ich odległości, ale od czego są listy. Pisze je codziennie, a ona mu odpisuje. Nękana chorobą gardła i płuc postanawia opuścić kanion i udać się na południe, gdzie jest cieplejszy klimat. Powoli wraca do sił i znowu zaczyna tworzyć. Pomimo czynionych sobie wyrzutów, że Stieglitz ma żonę i córkę i że związek z nim niesie niebezpieczne komplikacje, postanawia wyjechać do Nowego Jorku. Na miejsce przyjeżdża osłabiona – wprost w opiekuńcze ramiona Alfreda, który zaangażował się w ten związek bez reszty. Georgia stara się trzymać go na dystans, ale ciężko jej to przychodzi. Niespodziewane spotkanie z żoną i jej reakcja pełna nienawiści i wzgardy sprawia, że postanawia wrócić do Teksasu. Ponieważ Stieglitz decyduje się na rozwód pozostaje z nim. Przyjmują zaproszenie od jego matki i wyjeżdżają do rodzinnego domu nad jeziorem. Jest to okres intymnego zbliżenia i wzajemnej fascynacji. Ich miłość to piękne współbrzmienie ciała i ducha. Wzajemne zauroczenie i pożądanie są godne zazdrości. A wszystko to w aurze sztuki, która jest ich żywiołem.
Stieglitz po kilkudziesięciu latach milczenia postanawia wystawić swoje prace fotograficzne. Na 145 pozycji, 46 stanowią akty do których pozuje Georgia. Wprawdzie na żadnym nie widnieje jej twarz, ale jest publiczną tajemnicą, że te piękne zdjęcia to właśnie ona. Wystawa cieszy się powodzeniem w równej mierze z racji skandalu towarzyskiego co i z racji talentu i nowatorstwa w przedstawianiu kobiecego ciała.
Przychylam się do opinii Stieglitza, że zadanie sztuki nie polega na tym, by pokazywać rzeczy takie jakie są, ale by wywoływać to co abstrakcyjne i ponadczasowe z tego, co namacalne, konkretne, osobiste.
Artystka pragnie dziecka ale on odkłada to na później bojąc się, że ucierpi na tym jej malarstwo. Emocje związane z ich wspólną wystawą mąci atak kamicy nerkowej u Stieglitza. Za pieniądze ze sprzedaży obrazów wynajmują apartament w hotelu Shelton, gdzie mają komfortowe warunki życia i pracy. Ich miłość ciągle poddawana jest próbie. Częste i dość długie rozstania spowodowane wyjazdami Georgii do miejsc, w których najbardziej pragnie malować, narażają młody i pragnący miłości fizycznej organizm na pokusy, którym nie bardzo potrafi się oprzeć.
Inspirują ją przestrzenie i pustkowia, które pragnie uwiecznić na obrazach. Kolor dla Georgii jest ważnym językiem – wypełnia przestrzeń i nadaje jej znaczenia. Ale nawet w tej upragnionej wolności nie czuje się szczęśliwa. Obopólna tęsknota sprawia, że stosy listów krążą w obydwie strony i brak choćby jednego dnia korespondencji, jest źródłem zatroskania o los drugiego. Prawda jest taka, że nie potrafi pogodzić swojej sztuki z miłością do człowieka, który ją bardzo kocha. Postanawia więc wracać do Stieglitza. Niestety nie na długo. Stieglitz cierpi fizycznie na powtarzające się dolegliwości serca, które są powodem jego śmierci.
 
Ona sama maluje jeszcze wiele lat, ale ponieważ oczy jej stają się coraz słabsze, próbuje swoich sił w lepieniu naczyń z gliny. W ich przypadku miłość i sztuka to dwa nieokiełznane żywioły.
 
Barbara Tora, DKK „Liberatorium” MBP w Jaśle
 
 
Powieść Dawn Tripp należy do gatunku biografii wymyślonej. Jest to gatunek dość popularny od czasów kiedy odbiorcy sztuki zaczęli interesować się również jej twórcami, dopatrując się związku między przeżyciami życiowymi, zwłaszcza życiem emocjonalnym artysty a jego dziełem. Gatunek ten daje pisarzowi duże pole do popisu inwencji własnej wyobraźni, ale zastawia też liczne pułapki w które łatwo popaść, kiedy się tej wyobraźni dostatecznie nie okiełzna. Właśnie wtedy zawodzi artystyczny smak. Wydaje się, że autorce udało się wyjść z tej próby obronną ręką. Tworzy ona własną wizję sztuki Georgii opierając się na faktach rzeczywistych jej życia oraz snując z wyobraźni rozwój jej życia uczuciowego oraz dojrzewania artystycznego. Jest to koncepcja spójna i trudno jej zarzucić cokolwiek oprócz tego, że całkowicie wymyślona przez pisarkę. Cóż bowiem można wiedzieć na pewno o tajemniczych procesach kreowania się wizji artystycznej w umyśle artysty, o tym jak jest powiązana z bieżącym doświadczeniem, emocjami, pamięcią, wrażliwością. Nie jest ona jedynie odruchem na to co się dzieje ale podlega różnym filtrom wewnętrznym, niedostępnym dla zewnętrznego obserwatora a czasem nawet dla samego artysty.
Dawn Tripp bardzo zgrabnie konstruuje postać malarki, podaje nam przy tym mnóstwo szczegółów, często pikantnych z jej życia miłosnego z fotografem Alfredem Stieglitzem, który był nie tylko jej kochankiem, potem mężem ale też artystycznym impresariem, pozwalając jej zaistnieć w nowojorskim środowisku artystycznym, dzięki swoim radom i wpływom.
Niewątpliwą zaletą powieści jest fakt, że autorka nie poprzestaje na opisie zawirowań emocjonalnych ze Stieglitzem ale daje tym relacjom głębsze podłoże, pokazując próby wybicia się Georgii w tym związku nie tyle na niezależność emocjonalną ale przede wszystkim artystyczną. Pokazuje walkę o autonomię własnej twórczości w opozycji zarówno do Stieglitza jak i środowiska artystycznego, w którym się obracała.
Moim zdaniem to najwartościowszy wątek tej historii, który sprawił, że nie jest ona po prostu romansem osnutym na tle życia artysty. Książce brakuje zdecydowanie chociażby kilku reprodukcji obrazów, zyskałaby niewątpliwie na wartości.
Jednak zdanie na temat sztuki Georgii i tak czytelnik wyrobi sobie najlepiej gdy obejrzy jej dzieła w muzeum lub choćby na dobrych reprodukcjach w Internecie. Przy czym znajomość historii i estetyki malarstwa przyda mu się znacznie bardziej niż opowieści o miłosnych uniesieniach i szczegółach życia malarki.
 
Stanisława Czernik, DKK „Liberatorium” MBP w Jaśle
 
Redakcja witryny:
E-mail:

Copyright 2009 WiMBP Rzeszów.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ideo Realizacja:
CMS Edito Powered by: