Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

samorządowa instytucja kultury Województwa Podkarpackiego i Miasta Rzeszowa

Provincial and City Public Library in Rzeszow

municipal culture institution of Podkarpacie Province and City of Rzeszow

Воєводська і Міська Cуспільна Бібліотека у Жешові

PODKARPACKIE - przestrzeń otwarta

Licznik odwiedzin

Stronę odwiedzono:
11913386 razy

Rzeszów - stolica innowacji

Kultura w Rzeszowie

Pogoda

ZOBACZ TAKŻE:

 

 

 

 


 

Współpraca z

Współpraca z

Współpraca z

Współpraca z

Współpraca z

Grupa iCEA

ZAKUP NOWOŚCI

 

 


Zakup nowości wydawniczych w 2016 r. zrealizowano ze środków finansowych Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa

Logowanie do SOWA2

DKK w Lubeni

Olga Rudnicka: "Diabli nadali"

30-10-2017

Na październikowym spotkaniu MDKK, na którym udało nam się zebrać mimo dłuższej, powakacyjnej przerwy i licznych obowiązków szkolnych omawialiśmy książkę pani Olgi Rudnickiej „Diabli nadali".

 

Dagmar Różyk, którego imię u niektórych z nas wywołało początkowo salwy śmiechu, a inni nie mogli go zapamiętać, jest specjalistą od reklamy pracującym w dużej firmie. Nie słynie z dobrej opinii publicznej, jednak jest cenionym fachowcem w zawodzie. Podwładni, co jest tajemnicą poliszynela, nazywają go Diabłem. Pewnego dnia jego sekretarką zostaje Monika – dziewczyna, którą nazwałyśmy typową szarą myszką, bo i nią jest. To jedyna osoba znająca wszystkie sekrety Diabła. Nawiązująca się pomiędzy nimi relacja szybko się rozwija i rzuca nowe światło na zachowanie Dagmara, który okazuje się być żartownisiem, a oprócz tego bywa szarmancki. A potem wszystko „szlag trafia” gdy pewnego pięknego poranka Diabeł zostaje znaleziony martwy w swoim gabinecie. Policjanci nie mają wątpliwości – zbrodnia musiała zajść z pobudek osobistych. Świadczą o tym liczne upokarzające dowody mające sugerować nietypowe (i nieprawdziwe) zainteresowania denata i nieudolna próba upozorowania samobójstwa. Został zastrzelony a przedtem otruty lekami. Początkowo trop prowadzi do wicedyrektorki Magdy, nazywanej niepochlebnie Zdzirą, ta jednak zapadła się pod ziemię jakiś czas temu i szukaj wiatru w polu. Prawda okazuje się jednak zupełnie inna. Rozwiązanie zagadki jest zaskakujące i nikt nie jest tym, kim się wydaje. Bardzo podobał nam się wszechobecny we wszystkich książkach pani Rudnickiej humor. Dzięki niemu poważne czy dramatyczne sprawy przestają wywierać tak wielkie wrażenie, a wszystkie przestępstwa wydają się czymś normalnym. Dziewczynom nie spodobała się postać Mateusza – został on mocno skrytykowany i nazwany bezpłciowym i bezosobowym. Zarzucono mu też brak męskiej siły charakteru. Za to pozytywnie oceniono policjanta prowadzącego śledztwo. Na plus wypadł także nasz drogi Dagmar, który ostatecznie nie umarł. Może nie zasypałyśmy go komplementami, ale bardzo przypadł nam do gustu. Monikę okrzyknęłyśmy stereotypową; tak jak całą sytuację z jej pracą. Mimo tych drobnych zastrzeżeń książka bardzo nam się podobała, jak zresztą każda dotychczasowo przeczytana powieść Olgi Rudnickiej.

 

Michalina Kawa Lubenia DKK dla młodzieży

Redakcja witryny:
E-mail:

Copyright 2009 WiMBP Rzeszów.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ideo Realizacja:
CMS Edito Powered by: