Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

samorządowa instytucja kultury Województwa Podkarpackiego i Miasta Rzeszowa

Provincial and City Public Library in Rzeszow

municipal culture institution of Podkarpacie Province and City of Rzeszow

Воєводська і Міська Cуспільна Бібліотека у Жешові

PODKARPACKIE - przestrzeń otwarta

Rzeszów - stolica innowacji

Licznik odwiedzin

Stronę odwiedzono:
16240877 razy

Kultura w Rzeszowie

Współpraca z

Pogoda

ZAKUP NOWOŚCI

 

 


Zakup nowości wydawniczych w 2019 r. realizowany jest ze środków finansowych Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa

ZOBACZ TAKŻE:

 

 

 

 


 

Współpraca z

Współpraca z

Współpraca z

Logowanie do SOWA2

DKK w Nowej Sarzynie

Magdalena Grzebałkowska: "1945 Wojna i pokój"

25-11-2015

W spotkaniu DKK w dniu 20 listopada uczestniczyło 13 osób. Omawiana była książka Magdaleny Grzebałkowskiej ,,1945 Wojna i pokój’’. Dyskusja rozpoczęła się spokojnie. Zdecydowana większość klubowiczów była wręcz zachwycona. Mówiono o wielkiej rzetelności, z jaką autorka podeszła do tematu. Oparła się na relacjach ostatnich żyjących naocznych świadków tamtych wydarzeń. W wypowiedziach kolejnych osób brzmiała aprobata. Oto jedna z nich: ,,moja opinia jest tendencyjna. Same plusy. Wzór reportażu historycznego. Autorka dotarła do ludzi, dokumentów. Pokazała sugestywnie co walec historii robi z ludźmi. Zamysł podziału na 12 miesięcy i opisywania w każdym innej historii bardzo mi się podobał. Żałowałem, że rok ma ich tylko 12’’. Klubowicz odwołał się do wywiadu z Grzebałkowską, którą zapytano dlaczego nie poruszyła tematu żołnierzy wyklętych. Odpowiedziała, że udało jej się dotrzeć do starszej pani, która pamiętała Łupaszkę i nie chciała o tym rozmawiać.
   Dyskutowano o migracjach ludności, o losach Niemców, którzy nie zostali wysiedleni z tzw. ,,ziem odzyskanych’’. Grzebałkowska napisała: Jak je miałam nazywać? Odzyskane, wyzyskane, Postulowane, Powracające, Zachodnie, czy Dziki Zachód? O polskich obozach pracy dla Niemców wielu klubowiczów słyszało po raz pierwszy.
 Tematem, który zwrócił uwagę dyskutujących był też opisany przez Grzebałkowską szaber, mentalność szabrowników, którzy kradli tylko w domach poniemieckich. Padło zdanie, że największym szabrownikiem byli żołnierze  Armii Czerwonej, którzy kradli wszystkim i wobec których polskie władze były bezsilne. Podziwiano pokazany w książce entuzjazm ludzi odbudowujących Warszawę, bez względu na to, że część cegieł pochodziła z rozebranych we Wrocławiu zabytków.  
Wypowiedź klubowiczki, która  wyraziła podziw dla autorki za  to, że miała odwagę powiedzieć, iż ludzie dobrzy i źli byli po obu stronach  zaatakował jeden z dyskutujących. Wysunął tezę, że książka stawia Polaków w złym świetle, podobnie jak cała  literatura powojenna. Nie zgodziła się z tym reszta dyskutujących i rozpoczęło się podawanie licznych przykładów książek opisujących patriotyczne postawy i wydarzenia.  Przytoczono też błędny mit o wielkim narodzie, który nigdy nie dopuścił się złych czynów, a przeświadczenie o tym kilka pokoleń Polaków wyniosło ze szkoły. Tu padło zdanie, że nie można posługiwać się kategoriami czerni i bieli, bo podobnie jak inne narody mamy na swoim koncie czyny bohaterskie i niezbyt chlubne.

 
RECENZJA
Magdalena Grzebałkowska  „,1945. Wojna i pokój”
 Reportaż jest rodzajem sprawozdania, relacji z wydarzeń których autor był świadkiem bezpośrednio, lub które opisuje na podstawie zebranych przez siebie autentycznych materiałów. Pod tym względem „1945. Wojna i pokój” Magdaleny Grzebałkowskiej jest zbiorem bardzo dobrze napisanych, rzetelnych i autentycznych reportaży. Jest to poruszająca i wciągająca lektura, pozwalającą na spojrzenie na powojenne lata w Polsce z mniej typowej perspektywy. Dowiadujemy się o faktach, o jakich nigdy nie uczyliśmy się na lekcjach historii.
   Zbiór ten jest opowieścią o czasie, kiedy wojna jeszcze nie dla wszystkich się skończyła, a stosunki między ludźmi i narodami były skomplikowane. Autorka przedstawia relacje ostatnich żyjących świadków okresu radości, nadziei i rozczarowania. W 12 częściach poznajemy przeżycia ludzi wielu nacji ich pogmatwane losy, rodzinne szczęścia i dramaty.
   Grzebałkowska w swojej książce ukazuje chciwość, brutalność i chęć odwetu za doznane krzywdy, ale nie ocenia. Uznaje że w 1945 roku nic nie było jednoznaczne i nie można go oceniać dzisiejszymi kryteriami. Tylko czy na pewno brak człowieczeństwa można zawsze usprawiedliwić warunkami …
   Klimat 1945 roku doskonale oddają ogłoszenia z gazet zamieszczone przez autorkę przed każdym rozdziałem. Dzięki nim dowiadujemy się jak wyglądało wtedy codzienne życie mieszkańców, ich próby powrotu do normalności, poszukiwanie swoich bliskich, albo chociaż informacji o nich; odradzanie się codziennego życia w niecodziennym czasie.
   Myślę że warto sięgnąć po tę książkę, aby uświadomić sobie, że rok 1945 nie był rokiem szczęśliwym i spokojnym, a historię rozumie się inaczej z perspektywy pojedynczych bohaterów.
Anna Kostrzewa
 
 
 
Redakcja witryny:
E-mail:

Copyright 2009 WiMBP Rzeszów.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ideo Realizacja:
CMS Edito Powered by: