Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

samorządowa instytucja kultury Województwa Podkarpackiego i Miasta Rzeszowa

Provincial and City Public Library in Rzeszow

municipal culture institution of Podkarpacie Province and City of Rzeszow

Воєводська і Міська Cуспільна Бібліотека у Жешові

PODKARPACKIE - przestrzeń otwarta

Licznik odwiedzin

Stronę odwiedzono:
18504133 razy

Rzeszów - stolica innowacji

Kultura w Rzeszowie

Pogoda

ZOBACZ TAKŻE:

 

 

 

 


 

Współpraca z

Współpraca z

 

 

 

Pogoda

Swiat Pogody .pl

Współpraca z

MKiDN

Realizację zadania „Spotkajmy się w Bibliotece” dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych.

Współpraca z

MKiDN

Realizację zadania „Spotkajmy się on-line” dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych.

Współpraca zwww

Współpraca z

ZAKUP NOWOŚCI

 

 


Zakup nowości wydawniczych w 2019 r. realizowany jest ze środków finansowych Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa

Współpraca z

Logowanie do SOWA2

 

DKK w Lubeni

Marta Fox: "Zuzanna nie istnieje"

03-03-2014

Nie ma to, jak rozmowa Pań na tematy damsko-męskie, a zwłaszcza gdy rozmowa ta oscyluje wokół źle ulokowanych uczuć, szybkiego seksu czy też przelotnego romansu. Temat wyniknął z powieści Marty Fox „Zuzanna nie istnieje”, choć wbrew temu co podpowiada tytuł, Zuzanna istnieje i co gorsza zmaga się z tęsknotą po zmarłym mężu. Czas nie leczy rany, a jedynym antidotum na smutki okazuje się przelotny seks z obcymi mężczyznami, których obecność nawet na jedną noc czyni cuda. Zuzanna dzięki takim znajomościom nabiera wiary w siebie, w swoją kobiecość i urok, które nie umarły wraz z mężem, a które tlą się we wnętrzu. Zuzanna szuka zapomnienia w męskich ramionach lecz poza miastem, gdzie mieszka by tym samym nie narazić się na ponowne spotkanie. Tak trafia na Pawła, informatyka, samotną duszę...
We Wrocławiu, w wynajętym na jedną noc mieszkaniu, w tymczasowej scenerii kamuflującej prawdziwość. Zuzanna gra swoją sztukę, Paweł odgrywa w niej swoją rolę... Lecz plany mają to do siebie, że nie zawsze wychodzą, a Bóg śmieje się z tego, co człowiek sobie założył. Spędzają wspólnie noc ... po czym ona wymyka się z mieszkania i zostawia go samego.
Jednak myśli, których natłok powstaje wprost proporcjonalnie do czasu jaki upływa od zamknięcia drzwi nie daje jej możliwości szybkiego zapomnienia tego, co było. Przeżycia, emocje i obudzona namiętność sprawiają, że umysł chce czegoś innego niż ciało, czy dusza i zaczyna się mentalna szarpanina zarówno jej, jak i jego, bo obydwoje nie mogą sobie poradzić z jedno-nocnym incydentem. Jak zapomnieć o czymś, co miało być pozorną grą, a stało się realną miłością? Wdowcy, samotni, niepoukładani, bojący się życia i wyzwań jakie ono narzuca. Autorka daje nam szansę poznać ich przeszłość i ból. Każde z nich straciło kogoś bliskiego, a śmierć odcisnęła trwałe piętno na ich psychice. Każdy kolejny miesiąc samotnego życia nie przynosi zapomnienia, a wspomnienia nie pomagają w ułożeniu sobie życia prywatnego. I dlatego nasza rozmowa podczas spotkania Klubu była tak zagorzała. Padło pytanie: „Ona i On, para na jedną noc, czy para na całe życie?” i zaczęła się dyskusja bez końca i walka na argumenty za i przeciw. I wszystko byłoby w tej powieści świetnie ułożone i skonstruowane gdyby nie lekko przesłodzona fabuła. Odniosłyśmy wrażenie, że autorka podczas pisania nie odrywała wzroku od dokładnego szkicu postaci i fabuły, jakie wcześniej zakreśliła. Każdy wątek kończy się tym, co rozpoczyna kolejny i każdy kolejny rozdział tworzą wspólnie ogniwa łańcucha. Pomysł nader wciągający, bo czytelnik wpada w trybik powieści i rosnącej coraz bardziej ciekawości. Jednak Fox nie wyszła poza z góry założone ramy i ujmując powieść jako całość zauważyłyśmy idealnie naszkicowaną drogę: poznanie, seks, rozstanie, poszukiwanie... Od nitki, do kłębka. „Szkoda, bo brak tu spontaniczności, a życie niestety nie jest tak idealnie ułożone” , „Za dużo tu słodyczy i dobrych znaków, które już od połowy książki dają przeczucie co do jej zakończenia” - takie padały wnioski podsumowujące. Lecz, co wspólnie uznałyśmy za wielki atut - „Zuzanna” to gotowy scenariusz filmowy. Idealnie rozpisane sceny, dialogi, myśli – może nie byłyśmy zachwycone samą lekturą książki lecz obraz filmowy, jaki nam się malował  w wyobraźni dał wiarę na wyśmienite kino czekające swojej premiery.

Agnieszka Kusiak

DKK w Lubeni  
Redakcja witryny:
E-mail:

Copyright 2009 WiMBP Rzeszów.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ideo Realizacja:
CMS Edito Powered by: