Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

samorządowa instytucja kultury Województwa Podkarpackiego i Miasta Rzeszowa

Provincial and City Public Library in Rzeszow

municipal culture institution of Podkarpacie Province and City of Rzeszow

Воєводська і Міська Cуспільна Бібліотека у Жешові

PODKARPACKIE - przestrzeń otwarta

Rzeszów - stolica innowacji

Kultura w Rzeszowie

Pogoda

Swiat Pogody .pl

Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa 2.0

 


 


Kierunek Interwencji 1.1. Zakup i zdalny dostęp do nowości wydawniczych ze środków finansowych Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego

SBP

DKK

Logowanie do SOWA2

Deklaracja dostępności

Przeszłość w pamiątkach ukryta

Academica - Cyfrowa Biblioteka Publikacji Naukowych

System informacji prawnej Legalis

Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich

Kalendarz wydarzeń

Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
          01 02
03 04 05 06 07 08 09
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            

Zapytaj bibliotekarza

DKK w Strzyżowie

Aron Ralston: "127 godzin"

25-11-2012

3 listopada 2012 roku w Biblotece Publicznej w Strzyżowie, po raz kolejny liczna grupa członków  Dyskusyjnego Klubu Książki wzięła  udział w dyskusji nad książką pt. "127 godzin" - Arona Ralstona. Na pierwszy plan wysunęło się piękno otaczającej przyrody: opis gładkich skał, ich lśnienie, czerwony kurz, spalone słońcem urwiska i ten pustynny płaskowyż bez śladu ludzkiej stopy -wszystko to u wielu z nas wzbudziło podziw. Następnie nastąpiła chwila zadumy nad człowiekiem. Niestety, niejednokrotnie w negatywnym tego słowa znaczeniu. Niektórzy czytelnicy osądzili człowieka - autora i bohatera książki. Jego brak przewidywania i lekkomyślność. 

Historia opisana w "127 godzin" przydarzyła się 26 letniemu Aron'owi Ralston'owi podczas jego wyprawy w Góry Skaliste i trwała sześć dni. Miał niewiele wody, mały scyzoryk dołączony do płatków kukurydzianych i uprząż alpinisty. Gdy przeciskał się przez szczelinę nie często odwiedzanego kanionu – blisko 400-kilogramowy głaz przygniótł mu prawą dłoń do skalnej ściany wąwozu. Mógł umrzeć lub walczyć o przetrwanie. Walka o życie okazała się mocniejsza: racjonalność myślenia mieszała się z szaleństwem i euforią: "Chwycić, zacisnąć, wykręcić, wyrwać". Człowieka można złamać, lecz nie pokonać...

I wszyscy zadaliśmy sobie pytanie: co ciągnie ludzi w góry? Pragnienie szczęścia, poszukiwanie wyższych doznań. Autor  przesunął biegun swojego istnienia i umieścił go wyżej- w paśmie ośnieżonych gór, jeszcze nie zdobytych szczytów. Musiał iść w góry, ponieważ pragnienie to było niezniszczalne. 

Teraz jest w nim trwały ślad tamtych wydarzeń. Tak jak są i inne ślady: Blue John Canion, Blue John Springs noszący imię woźnicy dyliżansu, kucharza i koniokrada z przełomu wieku, który włóczył się przez dziesięć lat po krainie Kanionów Utah. I to miejsce zwaneWielką Galerią – gdzie zapis pradawnych istnień z przed 5000 lat niezmiennie budzi zachwyt.

A co zostanie po nas?   

Tajemnica……….

 

Czesława Szlachta Pytko

DKK przy BPGiM w Strzyżowie

 

 

 

Redakcja witryny:
E-mail:

Copyright 2009 WiMBP Rzeszów.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ideo Realizacja:
CMS Edito Powered by: