Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

samorządowa instytucja kultury Województwa Podkarpackiego i Miasta Rzeszowa

Provincial and City Public Library in Rzeszow

municipal culture institution of Podkarpacie Province and City of Rzeszow

Воєводська і Міська Cуспільна Бібліотека у Жешові

DKK w Lutoryżu

Jodi Picoult: "Tam gdzie ty"

02-12-2012

Listopadowe spotkanie DKK w Bibliotece Publicznej w Lutoryżu poświęcone było książce Jodi Picoult pt. „Tam gdzie ty”. Jest to kolejna książka tej autorki, która dotyka dość kontrowersyjnych, ale ważnych spraw, zmusza do zastanowienia, wywołuje emocje. Jakie tematy porusza tym razem? Zapłodnienie In vitro, rozwód, związki homoseksualne, chęć posiadania dzieci przez pary homoseksualne – bardzo na czasie. Głównymi bohaterami są Zoe i Max Baxter, którzy od lat zmagają się z niepłodnością. W ostateczności decydują się na sztuczne zapłodnienie. Zabieg In vitro udaje się, jednak Zoe rodzi martwe dziecko. Rozpacz i ból po utracie upragnionego dziecka małżonkowie przeżywają oddzielnie. Max nie ma już siły na kolejne próby, których pragnie jego żona. Oddalają się od siebie, co skutkuje rozwodem. Max przeprowadza się do domu brata Reida i jego żony Liddy, którzy są zagorzałymi katolikami, należącymi do Kościoła Wiecznej Chwały. Początkowo na powrót popada w alkoholizm, by po pewnym czasie zaangażować się w działalność kościoła. Zoe załamana po urodzeniu martwego dziecka oraz po rozstaniu z mężem też potrzebuje wsparcia. Wtedy na swojej drodze spotyka Vanessę, z którą się zaprzyjaźnia. Nieoczekiwanie ich przyjaźń przeradza się w miłość. Wyjeżdżają do innego stanu, by wziąć ślub. Zoe jest bardzo szczęśliwa. Do pełni szczęścia brakuje jej jedynie… dziecka. Ona nie może donosić ciąży ale jej partnerka jest zdrową kobietą. Rodzi się myśl, żeby dokonać zapłodnienia In vitro u Vanessy, wykorzystując pozostałe w klinice leczenia niepłodności 3 zamrożone zarodki Zoe i Maxa.                                                                        Kiedy Zoe prosi byłego męża o pozwolenie, by wykorzystać ich wspólne zarodki, zaczyna się trudna i bardzo bolesna walka o ich nienarodzone dzieci. Zoe i Vanessa pragną być ich rodzicami, zaś Max chce je oddać Reidowi i Liddy, którzy też od lat bezskutecznie starają się o dziecko.

Książka kończy się – według nas –  trochę banalnie. Max, który wygrywa walkę o zarodki, oddaje je swojej byłej żonie. W klinice Vanessa zostaje sztucznie zapłodniona i rodzi zdrową córeczkę. Dziewczynka ma dwie mamusie i tatusia, który ją odwiedza. Jest bardzo szczęśliwym dzieckiem… Tylko, że książka kończy się w momencie, kiedy mała ma 6 lat. Bardzo ciekawe, czy będzie nadal taka szczęśliwa, gdy zacznie dorastać, a szczególnie, kiedy stanie się nastolatką. Stwierdziłyśmy, że pani Picoult powinna napisać o tym osobną książkę. Tylko, żeby była bardziej obiektywna, gdyż w książce „Tam gdzie ty” autorka tak buduje fabułę, by czytelnik skierował swoją sympatię na lesbijską parę – Zoe i Vanessę, które muszą żyć w bardzo nietolerancyjnym, zacofanym społeczeństwie. A one chcą być tylko szczęśliwe i w miłości wychować dziecko. Zaś członkowie kościelnej wspólnoty zostali przedstawieni jako fanatycy, którzy momentami mają niewiele wspólnego z chrześcijaństwem. Dziwny jest ten Kościół Wiecznej Chwały. Przecież  kościół katolicki przeciwstawia się metodzie In vitro, więc dlaczego Reid, który jest bardzo religijny, zasponsorował swojej  bratowej zabieg sztucznego zapłodnienia? Skąd też pomysł na to, że podczas rozprawy sądowej, Maxa wspiera kościół z pastorem na czele, w walce o zamrożone zarodki, które następnie miały być przekazane Liddy – najgorliwszej katoliczce pod słońcem? Skoro w taki sposób przedstawia się drugą  stronę konfliktu, to nic dziwnego, że sympatyzujemy z Zoe i Vanessą. I pewnie też nic dziwnego w tym, że autorka od początku jest po stronie pary homoseksualnej, gdyż sięgając do genezy powieści czytamy „Coś niezwykle ważnego dla książki, a przede wszystkim dla mnie samej, wydarzyło się w mojej rodzinie. Kiedy pisałam „Tam gdzie ty”, mój syn, Kyle, inteligentny i utalentowany nastolatek, przyniósł mi jedną ze swoich szkolnych prac do przeczytania. Był to esej na temat bycia homoseksualistą. Czy wiedziałam, że Kyle jest gejem? Pewne podejrzenia miałam już, gdy miał 5 lat. …”

Pomimo, iż książka jest tendencyjna uznałyśmy, że warto ją przeczytać, gdyż oprócz homoseksualizmu autorka wplata w fabułę jeszcze inne ważne wątki. Np. ukazuje rozterki i odczucia towarzyszące kobietom, które bardzo pragną dziecka, a nie mogą zajść w ciążę lub tracą dziecko w wyniku poronienia. Przybliża nieco zabieg In vitro. Zwraca uwagę na to, że zazwyczaj współczuje się kobiecie, kiedy nie może mieć dziecka, a przecież mężczyzna też ma uczucia i przeżywa równie mocno i boleśnie jak kobieta.

„Tam gdzie ty” to książka o trudnych ludzkich wyborach, o tolerancji, o tym, że nie powinniśmy tak łatwo osądzać. Podobnie jak inne książki Jodi Picoult ta powieść wywołuje wiele sprzecznych odczuć i zmusza do przemyśleń.

Urszula Knutel

 

 

 

Redakcja witryny:
E-mail:

Copyright 2009 WiMBP Rzeszów.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ideo Realizacja:
CMS Edito Powered by: