Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

samorządowa instytucja kultury Województwa Podkarpackiego i Miasta Rzeszowa

Provincial and City Public Library in Rzeszow

municipal culture institution of Podkarpacie Province and City of Rzeszow

Воєводська і Міська Cуспільна Бібліотека у Жешові

DKK w Jaśle

Ewa Bieńkowska: "Dom na Rozdrożu"

20-09-2012

Strefy półmroku, wysepki jasności

18 września 2012 r. dyskusja w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Jaśle dotyczyła książki „Dom na Rozdrożu” Ewy Bieńkowskiej.
Autorka znana jest z pięknych esejów o literaturze i sztuce, toteż klubowicze z wielkim entuzjazmem przeczytali jej wspomnienia. Trochę to literatura wspomnieniowo-rozliczeniowa, ale forma eseju czyni ją bardziej interesującą. Już na pierwszych stronach autorka daje sobie prawo do niepamięci: Moja pamięć i moja (krucha) świadomość zaczynają się od czasów po przeprowadzce do strzeżonej kamienicy, a i potem pozostają niejasne, jakby skrywały się same przed sobą (…). Z konieczności taki będzie mój opis, ze strefami półmroku i wysepkami jasności.
Barbara Tora uważa, że analiza postaw i zachowań rodziców na tle przemian historycznych i społecznych kraju - to odważna decyzja, bo niezwykle trudno o bezstronną ocenę ludzi, których się kocha i darzy szacunkiem. (…) W odbiorze czytelnika, który przeżył ten czas, książka stanowi świadectwo epoki, która minęła, ale na trwałe zapisała się w umysłach ludzkich i zaważyła na ich losach.
Marię Kantor wzruszyło podobieństwo prowincjonalnych miasteczek, co ujęła w wierszu „Stara pamięć”:
moja pamięć jest tak stara
jak najstarsze podkarpackie dziady
chodzi od progu do progu
woła jeść ale nie chleba nie wody
chce wiedzieć jak to było
kiedy jej jeszcze nie było
chodzi i myśli co będzie jeżeli nie zdąży
zapukać do drzwi
stare podkarpackie uczciwe dziady
nigdy nie wyrzucały kromki chleba
podarowanej
Okazuje się, że niezwykle ważny jest wybór autorytetów. Dla E. Bieńkowskiej autorytetem był Leszek Kołakowski. Żeby kogoś zapalić, samemu trzeba płonąć – powiedziała Z. Błażej a zebrani wymieniali nazwiska osób, które zaważyły na ich postawach życiowych.
W książce jest wiele scen komicznych, które skutecznie rozładowują gęstą atmosferę. Nie można było pominąć wątku malarstwa i obrazów, które stały się matrycą przyszłych gustów autorki. Sprowokowało to wspominanie ważnych dla zebranych dzieł malarskich. Dla artystki Z. Błażej były to obrazy świętych. B. Siuta odkryła w sobie miłość do pejzażu, a dla Z. Wojdyły istotne okazały się obecne w jej domu kolorowe arrasy, które skutecznie rozbijały dominującą w tych czasach szarość.

Krystyna Ziemba

Redakcja witryny:
E-mail:

Copyright 2009 WiMBP Rzeszów.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ideo Realizacja:
CMS Edito Powered by: