Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

samorządowa instytucja kultury Województwa Podkarpackiego i Miasta Rzeszowa

Provincial and City Public Library in Rzeszow

municipal culture institution of Podkarpacie Province and City of Rzeszow

Воєводська і Міська Cуспільна Бібліотека у Жешові

PODKARPACKIE - przestrzeń otwarta

Licznik odwiedzin

Stronę odwiedzono:
13937415 razy

Rzeszów - stolica innowacji

Kultura w Rzeszowie

Pogoda

ZOBACZ TAKŻE:

 

 

 

 


 

Współpraca z

Współpraca z

Współpraca z

Współpraca z

ZAKUP NOWOŚCI

 

 


Zakup nowości wydawniczych w 2016 r. zrealizowano ze środków finansowych Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa

Współpraca z

Grupa iCEA

Logowanie do SOWA2

DKK w Lubeni

Spotkanie z Adamem Decowskim

19-05-2011

Majowe spotkanie członkiń Dyskusyjnego Klubu Książki w Lubeni upłynęło pod znakiem fraszki, dobrego humoru i lekkiej ironii. Jednakże nie zabrakło również lekkiej nuty nostalgii i refleksji A to wszystko dzięki temu, że naszym gościem był pan Adam Decowski – poeta i fraszkopisarz.
Adam Decowski wywodzi się z bliskich nam okolic – urodził się w Sieniawie, obecnie zaś mieszka w Rzeszowie. Debiutował w 1975 roku w „Zielonym Sztandarze”, a pierwszy tom jego wierszy (Po tamtej stronie chmur) wydany został w 1983 roku. Potem drukiem ukazały się jeszcze zbiory: Fraszkobranie (1987), Kalectwo źrenic (1992), Notatki z Sieniawy (1997), Ciągle modny grzech pierworodny (2001) oraz drugie wydanie zbioru poezji i fraszek pt. Notatki z Sieniawy (2009).
Autor swoje utwory publikował też w wielu czasopismach, antologiach i almanachach – w kraju i za granicą, zarówno w języku polskim, jak i w angielskim, rumuńskim, słowackim, czeskim, ukraińskim i serbskim. Adam Decowski jest członkiem Związku Literatów Polskich i laureatem wielu nagród w konkursach literackich.
Poezja Decowskiego nie jest jednorodna, charakteryzuje się dwubiegunowością.
Z jednej strony pisze on utwory bardzo egzystencjalne, o poważnej tematyce, nostalgiczne;
z drugiej zaś strony – fraszki, mini-fraszki i limeryki pokazujące radość życia i kontakty damsko-męskie w krzywym zwierciadle ironii.
Wiersze, które można zaliczyć do pierwszej grupy, nostalgiczne i egzystencjalne, prezentują różne etapy z życia podmiotu lirycznego (możemy go utożsamiać z autorem)
i ukazują nieuchronność przemijania oraz ból rozstawania się z drogimi sercu miejscami
i bliskimi ludźmi. Często występuje tu dom rodzinny poety oraz członkowie jego rodziny (ojciec, matka, rodzeństwo, żona, córka). Decowski pisze o swoich przeżyciach z dystansem, dzięki czemu jego utwory stają się niezwykle uniwersalne – każdy czytelnik może je odnieść do własnego życia.
Pan Decowski zdradził nam, że te „poważne” utwory powstawały na początku jego drogi twórczej, a bodźcem do ich tworzenia była wczesna śmierć rodziców poety
i wyprowadzka z rodzinnego domu. Obecnie jednak pan Adam nie pisze tego typu wierszy, choć jak sam stwierdził, jeszcze wszystko może się zdarzyć. Poeta zajmuje się teraz zupełnie innym tworzeniem – nostalgię i egzystencjalizm zastąpiła ironia i humor fraszek.
Druga część rozmowy klubowiczek z panem Decowskim poświęcona była właśnie jego fraszkom i limerykom. Pierwsze pytanie dotyczyło, oczywiście, tego, co inspiruje
do pisania takich krótkich żartobliwych utworów. Poeta powiedział, że natchnieniem stają się sytuacje z życia codziennego, które spotykają jego, jego bliskich i zupełnie obce, przypadkowo napotkane osoby. Najbardziej elementarną cechą potrzebną przy pisaniu fraszek jest umiejętność przenikliwej obserwacji rzeczywistości. Przykładem może być geneza fraszki pt. Późny powrót męża:
Towarzyszył swojej paczce
teraz śpi na wycieraczce.
Inspiracją do jej napisania było przypadkowe podpatrzenie zachowania sąsiadów poety, którzy nieświadomie odegrali scenkę (nocnego powrotu męża do domu), która stała się potem tematem fraszki.
Pan Decowski w swoich krótkich i żartobliwych utworach kpi z odwiecznych ludzkich ułomności i słabostek. W jego fraszkach typowy Polak to pijak, zresztą tak jak i typowy pracownik fizyczny (zwłaszcza murarz); kobiety są materialistkami; małżeńska sielanka mająca miejsce zaraz po ślubie szybko zamienia się w prozę życia, a polska rzeczywistość
w ogóle to piekło na ziemi. Rozumiemy, że poeta przyjmując konwencję fraszki, przyjmuje także określony, nieco sarkastyczny punkt widzenia, który wynika z tej konwencji, ale mimo wszystko takie patrzenie na świat wydaje się nieco stereotypowe – nic nie jest bowiem albo czarne albo białe. Jednakże nie możemy odmówić autorowi jego znakomitej znajomości blasków i cieni życia we współczesnej polskiej rzeczywistości. Niewątpliwą zaletą tego fraszkopisarstwa jest także podążanie z duchem czasu. Dzięki temu czytamy dowcipne uwagi o Internecie, „dypolamtołkach” i różnorakich aferach.
Kilka z pań, które wzięły udział w spotkaniu, doszło do wniosku, że wiele
z obserwacji zawartych w utworach Decowskiego jest tak aktualnych, że odnieść je mogą
do osobistych życiowych doświadczeń. Niektóre klubowiczki zapisywały sobie nawet fraszki pana Adama po to, by przytoczyć je potem znajomym.
Nasz gość specjalnie dla nas przeczytał także kilka spośród swoich limeryków, tworzenie których, jak się okazało, podporządkowane jest ścisłym formalnym regułom. Wiele z nich odnosiło się do położonych niedaleko Lubeni miejscowości, dlatego z taką ciekawością słuchałyśmy ich. Wszystkie zgodnie namawiałyśmy poetę, aby napisał taki utwór także
o naszej gminie.
Pan Decowski opowiadał słuchaczkom o procesie tworzenia utworów, o tym jak wygląda to w praktyce życia codziennego. Okazało się, że on sam ma takie okresy w życiu, które nie sprzyjają pisarstwu, ale ma także takie momenty, kiedy fraszki same przychodzą
|do głowy i wręcz domagają się, aby przelać je na papier. Twórca inspiruje się takimi wybitnymi fraszkopisarzami, jak Stanisław Jerzy Lec i Jan Izydor Sztaudynger.
Spotkanie i rozmowa z panem Decowskim były tym bardziej niezwykle,
że towarzyszyła nam pani Stanisława Kopiec – poetka wywodząca się z Lubeni. Dzieliła się ona swoimi uwagami na temat pisarstwa Decowskiego i zadawała pytania, które nam, nie zajmującym się tworzeniem literatury, nigdy nie przyszłyby do głowy. Pan Adam zauważył zresztą, że droga twórcza jego i pani Kopiec wyglądały bardzo podobnie. Dzięki obecności pani Stanisławy mogłyśmy spojrzeć na twórczość poetycką Adama Decowskiego z nieco innej perspektywy, nie tylko odbiorczej, ale także twórczej.
Panu Adamowi Decowskiemu dziękujemy bardzo za przybycie i rozmowę z nami,
a wszystkich czytelników zachęcamy do sięgnięcia do jego twórczości. Każdy tam bowiem znajdzie coś dla siebie; jakąś myśl, z którą będzie się mógł utożsamić.

Izabela Dudek
DKK Lubenia

 

Redakcja witryny:
E-mail:

Copyright 2009 WiMBP Rzeszów.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ideo Realizacja:
CMS Edito Powered by: