Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

samorządowa instytucja kultury Województwa Podkarpackiego i Miasta Rzeszowa

Provincial and City Public Library in Rzeszow

municipal culture institution of Podkarpacie Province and City of Rzeszow

Воєводська і Міська Cуспільна Бібліотека у Жешові

PODKARPACKIE - przestrzeń otwarta

Rzeszów - stolica innowacji

Kultura w Rzeszowie

Pogoda

Swiat Pogody .pl

MKiDN

Realizację zadania „Spotkajmy się w Bibliotece” dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych.

MKiDN

Realizację zadania „Spotkajmy się on-line” dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych.

Współpraca z

 

DKK w Cieklinie

Paweł Beręsewicz: "Czy wojna jest dla dziewczyn"

06-05-2011

Dla kogo jest wojna? Dla mężczyzn, chłopców, dla dorosłych, tylko dla żołnierzy czy także dla innych zawodów? Nad tego rodzaju pytaniami zastanawiali się uczestnicy spotkania, które odbyło się 1.04.2011 r. w Bibliotece w Cieklinie w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki. Inspiracją do zadawania właśnie takich pytania i szukania na nie odpowiedzi była książka Pawła Beręsewicza Czy wojna jest dla dziewczyn.
Jest to historia Eli - dziewięcioletniej dziewczynki, którą pewnego dnia zaskoczyła II wojna światowa i bardzo popsuła jej dzieciństwo. Piaskowe kulki zamieniły się w groźne bomby, tatę wezwały ważne sprawy i w ogóle nie chciały wypuścić, a mama-lekarka to już naprawdę prawie nie mogła wyjść z pracy. Elka uczy się uważać na słowa. Radzić sobie, nie beczeć. I nawet robić opatrunki! I dochowywać najprzeogromniejszych tajemnic. Chociaż wolałaby te małe, te kolorowe, dziecięce.
Opowieść rozpoczyna nieco żartobliwy wątek "walki płci" jeszcze dzieci - Eli i Antka, przebywających na wakacjach nad morzem. Jest koniec sierpnia, a główna bohaterka próbuje poznać chłopacką tajemnicę jej dotychczasowego towarzysza zabaw. Okazuje się, że budowanie zamków z piasku ustąpiło miejsca konieczności przygotowania pocisków z piasku. To Antek uświadamia Eli, że "wojna idzie", "w każdej rozmowie dorosłych latały niemieckie samoloty, a wstrętny i śmieszny Hitler wymachiwał zaciśniętą pięścią" .I nawet Antek przygotowuje się na nalot - pociski z piasku mają stać się tajemną bronią, unieszkodliwiającą wrogie samoloty.
Ela, uświadomiona przez kolegę, oburza się na wykluczenie dziewczyn z tych dość ekscytujących przygotowań do wojny i jednocześnie próbuje zrozumieć to, o czym wszyscy mówią. Uspokajająca rozmowa z tatą, który w oczach Eli jest "najsilniejszy na świecie" i na pewno poradzi sobie z każdym "złym Niemcem" staje się zabawą w "Głupią Odpowiedź na Głupie Pytanie". Ważny problem, strach i niepewność, które pojawiają się w życiu Eli zostają rozbrojone przez nieco absurdalną zabawę. Tak, jak się to często dzieje w umyśle dziecka, niezależnie od czasu, w jakim przyszło mu żyć.
Narratorką w powieści jest Ela, co sprawia, że wydarzenia z września 1939r., bombardowania, szpital w którym pracuje mama dziewczynki, wizyty gestapo, ukrywanie się ojca, udział w konspiracji widzimy z perspektywy dziecka.
Beręsewicz konsekwentnie pokazuje w swej książce tylko taki wycinek wojny, który kilkuletnia dziewczynka, chroniona przez swe otoczenie, mogła zrozumieć i pojąć. Nie ma tu naturalistycznych opisów, problemów, z którymi dziecko mogło się nie zetknąć. A to, co spotyka rodzinę Eli, tłumaczy ona sobie na swój, dziecięcy sposób. Wizyty panów z gestapo, którzy poszukują ojca Eli, stają się w jej umyśle spotkaniem z wilkiem z "Czerwonego Kapturka", a ona rozumie, że za nic nie może zdradzić kryjówki taty. Wie przecież, co spotkało babcię...
Dziewczynka poznaje smak prawdziwej tajemnicy i konspiracji, musi poradzić sobie z brakiem mamy, zaaresztowanej przez gestapo i zaczyna rozumieć, że faktycznie wojna nie jest dla dziewczyn, ale teraz nabiera to zupełnie innego sensu niż wtedy, na plaży, podczas wakacji. Okazuje się, że przyszło jej się zmierzyć z problemami, które przerastają dzieci i wymuszają na nich opuszczenie bezpiecznego świata dzieciństwa. Nie oznacza to jednak, iż gdzieś gubi się cała beztroska i to specyficzne, prostolinijne spojrzenie dziecka. Ela nadal potrafi żartować i śmiać się, ale musi jednocześnie zmagać się z problemami, które nie dotykają dziecka w "normalnym świecie".
Na zakończenie dowiadujemy się, że książka została napisana na podstawie losów Eli Łaniewskiej – dziś dr Elżbiety pracującej w szpitalu w Zakopanym. Dowiadujemy się tez kto z innych, wymienionych w książce osób przeżył wojnę, a kto nie.
Książka przeznaczona jest raczej dla młodszych niż klubowicze czytelników,niemniej sprowokowała ich do dyskusji na ważny temat jakim jest wojna. Uczestnicy spotkania doszli do wniosku, że wojna nie jest dla nikogo, bo nie przynosi nic dobrego, a jednocześnie jest dla wszystkich, ponieważ każdego w jakiś sposób dotknie. Zgodnie stwierdziliśmy, że mamy ogromne szczęście, że żyjemy w czasie pokoju i wyraziliśmy nadzieję, że tak pozostanie.
Krystyna Czechowicz
 

Redakcja witryny:
E-mail:

Copyright 2009 WiMBP Rzeszów.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ideo Realizacja:
CMS Edito Powered by: