Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

samorządowa instytucja kultury Województwa Podkarpackiego i Miasta Rzeszowa

Provincial and City Public Library in Rzeszow

municipal culture institution of Podkarpacie Province and City of Rzeszow

Воєводська і Міська Cуспільна Бібліотека у Жешові

PODKARPACKIE - przestrzeń otwarta

Rzeszów - stolica innowacji

Kultura w Rzeszowie

BIP WiMBP

Licznik odwiedzin

Stronę odwiedzono:
19091520 razy

Pogoda

Swiat Pogody .pl

MKiDN

Realizację zadania „Spotkajmy się w Bibliotece” dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych.

MKiDN

Realizację zadania „Spotkajmy się on-line” dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych.

Współpraca z

Współpraca z

Współpraca z

Współpraca z

Legimi

 

Logowanie do SOWA2

Kalendarz wydarzeń

Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
      01 02 03 04
05 06 07 08 09 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  

 

nr GG 18 66 66 43

fb WiMBP

 

Wirtualna Kolekcja Czasopism

 

 

 

 


 

Archiwum wydarzeń 2017

„Ława przysięgłych” Krzysztof Koziołek - rozmowa o książce w DKK w Filii nr 8 - relacja

05-06-2017


„Książki, które warto czytać” –  „Ława przysięgłych” / Krzysztof Koziołek
Spotkanie grupy DKK w Filii nr 8



 
Sprawiedliwość możesz kupić"

Ława przysięgłych – instytucja władzy sądowniczej, w skład której wchodzą zwykli obywatele, a nie sędziowie zawodowi. Jest wyrazem udziału czynnika społecznego w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości.

W Polsce nie ma instytucji ławy przysięgłych, dlatego też historia opowiedziana w tej książce to w dużej mierze fikcja literacka.

Damian Kanclerz i jego rodzina robią późnym wieczorem zakupy w galerii handlowej. Na parkingu gdy pakują zakupy do samochodu zostają zaczepieni przez dwóch opryszków z kijami bejsbolowymi. Gdy jeden z nich ciężko rani szwagra Damiana ten postanawia się bronić. Walcząc o życie swoje i rodziny zabija obu napastników. Zostaje aresztowany i choć dla wielu jest bohaterem to prokurator stawia mu zarzut przekroczenia obrony koniecznej i nieumyślnego spowodowania śmierci. Sprawą Damiana Kanclerza zainteresował się minister sprawiedliwości, który otrzymał zadanie poprawienia wizerunku wymiaru sprawiedliwości. I to on wymyślił projekt wprowadzenia do polskiego prawodawstwa instytucji ławy przysięgłych w przypadkach najcięższych zbrodni. On i jego asystent tworzą listę przestępstw podlegających tej instytucji. Na zebraniu Rady Ministrów projekt ten zostaje przyjęty i ma być wdrożony w życie w ciągu pół roku.

Sprawa Damiana Kanclerza po upływie pół roku trafia na wokandę i staje się pierwszą z udziałem ławy przysięgłych. Obrony podejmuje się młody adwokat, który widzi w tym szansę na poprawienie swojej sytuacji. Chce dołączyć do palestry, w której do tej pory był traktowany jak trędowaty.

Rusza lawina manipulacji, szantażu, prób przekupstwa zarówno przed jak i w trakcie trwania procesu. I oskarżenie  i obrona zrobią wszystko by tę sprawę wygrać. Niezwykle cenna okaże się pomoc pewnego detektywa. Przebieg procesu jest wręcz niewiarygodny, szczególnie wtedy gdy jedna ze stron świetnie sobie radzi a druga czasami wręcz się ośmiesza.

W książce mamy całą galerię bohaterów z krwi i kości. Wszyscy oni bardzo mi się podobali, gdyż każdy z nich jest jakby odrębną wyrazistą jednostką. Autor trafnie przedstawia matactwa, próby obchodzenia prawa, jego łamanie. Od samego początku zastanawiałam się kto i w jaki sposób będzie próbował kupić sobie głosy sędziów przysięgłych, bo że do tego dojdzie byłam pewna. Potem zastanawiałam się jak sobie poradzi młody adwokat i kuty na cztery nogi prokurator. I choć w trakcie czytania można domyślać się jaki będzie werdykt w tej sprawie to warto przeczytać całą historię  do końca. Tym bardziej, że prowadzenie akcji i narracja są doskonałe i książkę czyta się szybko. Autor zmusza czytelnika do zadawania sobie pytań w trakcie lektury książki np.:

- czy ktoś kto ma duże pieniądze i należy do partii rządzącej może czuć się panem sytuacji i być pewnym , że wszystkich można przekupić?

-  czy początkujący bardzo młody adwokat poradzi sobie i będzie w stanie sprawić by zwyciężyła sprawiedliwość?


Warto przeczytać tę książkę. Na pewno spodoba się tym którzy lubią tematykę prawniczą.  Krzysztof Koziołek ma na swoim koncie dużo książek o różnorodnej tematyce i na pewno warto byłoby je poznać.


               Małgorzata Świder

 

-------------------------------------------------



Już sam tytuł książki jest mocno zachęcający. Książka trzyma czytelnika w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Czyta się ją bardzo szybko. Jest to powieść współczesna, z wartką akcją ukazującą schematyczne wady wymiaru sprawiedliwości, a nawet ustroju. Choć powieść jest fikcją literacką, gdyż w polskim sądownictwie nie ma ławy przysięgłych – autor zapożyczył ją z sądownictwa amerykańskiego – to w tym momencie ujawniają się nasze polskie niebezpieczne przywary : koniunkturalizm, uzależnienia. W związku z wprowadzeniem instytucji ławy przysięgłych musi też zaistnieć ustawa regulująca tryb postępowania sędziów przysięgłych w procesie. I tu zaczynają się schody. Kto jest uprawniony do działania dorzuca do projektu co dla niego wygodne. Po drugiej stronie staje uwikłany w proces szary człowiek – pracownik zakładów mięsnych Damian Kanclerz, który z rodziną szuka pomocy u taniego, nieznanego w liczących się kręgach adwokata. Pierwszą sprawą z udziałem ławy przysięgłych będzie właśnie proces Damiana Kanclerza, oskarżonego o przekroczenie obrony koniecznej i nieumyślne pozbawienie życia dwóch osób – braci Grzędowiczów, dobrze znanych w całym mieście od najgorszej strony, których chroni bogaty i wpływowy ojciec. Tą sprawą interesuje się wiele osób, które widzą w tym możliwości dla swoich interesów. Sprawa Kanclerza, choć na gołe oko oczywista – prawnie trudna do rozstrzygnięcia, gdyż ojciec braci Grzędowiczów jest człowiekiem wpływowym, którego prawo nie interesuje, dysponuje za to dużymi pieniędzmi, ma do dyspozycji prawników i za wszelką cenę nie chce pokazać światu, że wychował synów na bandytów. Broniąc ich poprzez próby mataczenia, nieuczciwe zbieranie dowodów, próby przekupstwa – utrudnia i komplikuje prostą sprawę. Nie bez trudności zdeterminowany młody adwokat czując, że broni w słusznej sprawie na własny koszt wynajmuje detektywa i dzięki niemu obala spreparowane przez oskarżyciela posiłkowego dowody.                                                                                             

Powieść czytało się bardzo dobrze, choć pewne problemy zostały bardzo spolaryzowane, a nawet nietknięte – wnikliwsze rozwiązanie sprawy należy do profesjonalistów. Choć ta książka jest fikcją literacką to ukazuje wiele prawdy, są tu znakomite postacie zarówno pozytywne jak i negatywne a sam przebieg procesu wcale nie okazuje się nudny. Powieść spodoba się nie tylko tym czytelnikom, którzy lubią literaturę prawniczą.
 

Bogdana Turzańska

-------------------------------------------------



Po raz pierwszy spotkałam się z twórczością tego autora i w trakcie lektury okazało się, że jest to spotkanie bardzo udane. Podobało mi się prowadzenie akcji, narracja, wszyscy bohaterowie, tematyka książki, zaś styl pisania autora sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko i koniecznie chce się dowiedzieć jakie będzie zakończenie. Na końcu tej książki zauważyłam propozycje innych tytułów Krzysztofa Koziołka, których opisy wzbudziły moją ciekawość, i chętnie przeczytałabym inne jego książki.


Wiesława Szczoczarz

 

-------------------------------------------------------------------------

GALERIA

Redakcja witryny:
E-mail:

Copyright 2009 WiMBP Rzeszów.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ideo Realizacja:
CMS Edito Powered by: