Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

samorządowa instytucja kultury Województwa Podkarpackiego i Miasta Rzeszowa

Provincial and City Public Library in Rzeszow

municipal culture institution of Podkarpacie Province and City of Rzeszow

Воєводська і Міська Cуспільна Бібліотека у Жешові

PODKARPACKIE - przestrzeń otwarta

Rzeszów - stolica innowacji

Kultura w Rzeszowie

BIP WiMBP

Biuletyn Informacji Publicznej Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rzeszowie

Licznik odwiedzin

Stronę odwiedzono:
23797360 razy

Pogoda

Swiat Pogody .pl

Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa 2.0

 


 


Kierunek Interwencji 1.1. Zakup i zdalny dostęp do nowości wydawniczych ze środków finansowych Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego

Współpraca z

Współpraca z

Współpraca z

SBP

DKK

Legimi

 

Logowanie do SOWA2

 

Deklaracja dostępności

Przeszłość w pamiątkach ukryta

Academica - Cyfrowa Biblioteka Publikacji Naukowych

System informacji prawnej Legalis

Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich

Kalendarz wydarzeń

Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
    01 02 03 04 05
06 07 08 09 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Zapytaj bibliotekarza

fb WiMBP

 

Archiwum wydarzeń 2020

DKK w Filii nr 10 - Leopold Tyrmand „Zły”

09-10-2020

 DKK – Filia nr 10 WiMBP w Rzeszowie

Recenzja książki

Leopold Tyrmand „Zły”

 

Uchwałą Sejmu RP z 26 kwietnia 2019 zdecydowano o ustanowieniu roku 2020 Rokiem Leopolda Tyrmanda. W setną rocznicę urodzin pisarza powstał film „Pan T”, ukazały się też drukiem wznowienia jego powieści, w tym między innymi: Dziennik 1954, Gorzki smak czekolady Lukullus, Tyrmand Warszawski, Wędrówki i myśli porucznika Stukułki, Cywilizacja komunizmu, Zły, Życie towarzyskie i uczuciowe.

Wydawać by się mogło, że po blisko 70 latach od ich napisania, książki te nie będą atrakcyjne dla współczesnego czytelnika. Nic bardziej mylnego. Najlepszym tego przykładem jest „Zły”, powieść sensacyjna napisana na zlecenie „Czytelnika” z kwietnia 1954, wydana drukiem w grudniu 1955, która bardzo szybko stała się najpoczytniejszym kryminałem napisanym w czasach PRL. Na jej kartach znajdziemy przede wszystkim barwnie oddany krajobraz ówczesnej Warszawy. Widzimy wręcz odrażające postacie półświatka: gangsterów, chuliganów, koników i różnej maści cwaniaków; widzimy świat szemranych interesów i urzędników skłonnych do korupcji, widzimy też ludzi przyzwoitych, których podstawowym celem jest poprawa bezpieczeństwa mieszkańców miasta. Równocześnie znajdujemy opisy żywych jeszcze śladów wojny, ruin i zgliszcz, wśród których obok ciężko pracujących i przygniecionych szarą codziennością obywateli przewijają się młodzi przestępcy.

Rysując przygnębiające obrazy wszechobecnej przestępczości, Tyrmand nie traci poczucia humoru. Buduje całe frazy wykwintnych zdań, pełne wymyślnych opisów, wkłada w usta bohaterów dialogi świadczące o wysokiej erudycji, nie stroni od ironii. Swoim bohaterom nadał wiele mówiące nazwiska. Oto niektóre z nich: szofer MPK to Śmigło, cukiernik nazywa się Kompot, były bokser a obecnie ochroniarz to Kruszyna, porucznik MO to Dziarski, zaś buchalter został nazwany Drobniakiem. Mnie osobiście kilka razy ogarniał niepohamowany śmiech, gdy czytałam np. takie fragmenty: …Robert Kruszyna miał wyraz twarzy przypominający wołu rozwiązującego zadanie matematyczne z użyciem logarytmów i pierwiastków. Zawsze miał taki wyraz twarzy, gdy nie wiedział, czy ma bić, czy nie, i gdy nie było nikogo, kto by zań ten arcytrudny problem rozwiązał…

Leopold Tyrmand zostawił nam w „Złym” zupełnie inny obraz Warszawy, niż ten kreowany w naszej dziecięcej wyobraźni przez piosenki w stylu: „Budujemy nowy dom, jeszcze jeden nowy dom …” czy hasło: „Cały naród buduje swoją stolicę”. W swej istocie „Zły” to paszkwil na rzeczywistość PRL, przemyślnie ubrany w strój kryminału z domieszką romansu. Bardzo szybko po pierwszym wydaniu „Zły” stał się bestsellerem, a czytelnicy odbierali jego zakamuflowane treści jako zwiastun odwilży po śmierci Stalina. Nie trwało to długo, od 1958 zaczęło się zaostrzanie polityki wewnętrznej przez Władysława Gomułkę, zaś kolejne książki Tyrmanda nie otrzymywały zgody cenzury na ich wydanie, zakazano też wznowień, a „Zły” stał się białym krukiem.

Wierzcie mi, warto sięgnąć po tę książkę, aby razem z bohaterami wędrować wśród ruin Warszawy, stać w tasiemcowych kolejkach do trolejbusów i autobusów, użerać się z „konikami” okupującymi nieliczne jeszcze kina, obserwować murarzy na „największym placu budowlanym Europy” a nawet ścigać przestępców bądź to autobusem, bądź też poczciwą „warszawą” po znanych powszechnie ulicach stolicy.

Jak przystało na dobrą opowieść, rzecz cała kończy się optymistycznie: dobro i prawda zwyciężają, przestępcy trafiają w ręce Milicji Obywatelskiej, a zdecydowani na ślub kochankowie wpisują się do kolejki w Urzędzie Stanu Cywilnego; cichną wichury i niebo warszawskie odzyskuje swój lazur, zaś pan Kompot wymyśla nowe wspaniałe lody. 

Maria Suchy

Redakcja witryny:
E-mail:

Copyright 2009 WiMBP Rzeszów.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ideo Realizacja:
CMS Edito Powered by: